Krówki należą do tych słodyczy, które jedni jedzą od razu po odwinięciu z papierka, a inni najpierw sprawdzają, czy środek jest miękki, czy już lekko kruchy. W domowej wersji łatwo zauważyć, jak kilka zwykłych produktów zmienia się w gęstą, karmelową masę. Nie trzeba szukać długiej listy dodatków, bo tradycyjny smak opiera się na mleku, cukrze i maśle. Najwięcej uwagi wymaga samo gotowanie, ponieważ masa szybko reaguje na zbyt mocny ogień i zbyt rzadkie mieszanie.
Krówki zdobyły popularność już wiele dekad temu i przez lata stały się jednymi z najbardziej charakterystycznych polskich słodyczy. Ich sekret tkwił w prostocie, ponieważ dawniej przygotowywano je głównie z mleka, cukru oraz masła. Najbardziej charakterystyczne było to, że świeże krówki ciągnęły się i dosłownie sklejały zęby podczas jedzenia.
Składniki:
Najlepiej użyć naczynia z grubszym dnem, które równomiernie rozprowadza ciepło. Podczas gotowania składniki stopniowo zmieniają kolor z jasnego na głęboki karmelowy brąz. To właśnie odpowiednio długie gotowanie sprawia, że krówki nabierają smaku znanego z dawnych cukierni. Zbyt wczesne zdjęcie garnka z palnika kończy się masą, która długo pozostaje miękka i nie daje się równo pokroić.
Sposób przygotowania:
Miłośnicy krówek od lat dzielą się na dwa obozy, jedni uwielbiają ciągutki, a drudzy wybierają kruche cukierki z delikatnym wnętrzem. Kluczowe znaczenie ma ilość cukru i czas przechowywania. Im więcej cukru znajduje się w masie, tym szybciej krówki zaczynają twardnieć i kruszeć. Domowe cukierki najlepiej przechowywać w szczelnym pojemniku lub owinięte w papier do żywności. Dzięki temu zachowają świeżość nawet przez kilka miesięcy. Starsze krówki wcale nie muszą się zmarnować, ponieważ po rozpuszczeniu świetnie nadają się do deserów. Z takiej masy wychodzi gęsty sos karmelowy do lodów, naleśników albo serników.