W sezonie bób bardzo szybko znika ze sklepowych skrzynek i równie szybko trafia do garnków. Coraz częściej zamiast gotowania wybierane jest jednak kiszenie, ponieważ ziarna po kilku dniach nabierają bardziej zdecydowanego smaku i przyjemnej chrupkości. W takiej wersji dobrze sprawdza się jako przekąska do podjadania, dodatek do sałatek albo składnik prostych kolacji. Nie wymaga skomplikowanych dodatków, dlatego do słoików najczęściej trafiają koper, czosnek i gorczyca.
Kiszony bób wyróżnia się lekko kwaśnym smakiem i zwartą strukturą, dzięki której przyjemnie pęka pod zębami. Najlepiej sprawdzają się młode ziarna, ponieważ pozostają jędrne i nie robią się mączyste po kilku dniach fermentacji. Po kilku dniach kiszenia staje się bardziej wyrazisty niż wersja gotowana i wiele osób traktuje go już jak codzienną przekąskę. Coraz częściej trafia też na deski serów, do sałatek albo jako dodatek do wieczornego podjadania podczas filmu.
Składniki:
Domowy bób kiszony można przygotować z dodatkami, które podkreślają jego smak i aromat. Część osób dodaje ostrą papryczkę, inni wybierają miętę albo estragon, dzięki którym kiszonka nabiera świeższego zapachu. Dobrze przygotowana zalewa sprawia, że ziarna pozostają jędrne i nie tracą swojej sprężystości nawet po kilku dniach kiszenia.
Sposób przygotowania:
Kiszony bób dobrze pasuje do sałatek z pomidorami, cebulą i świeżymi ziołami. Po schłodzeniu świetnie komponuje się też z fetą, pieczonymi warzywami i chrupiącym pieczywem. Starsze ziarna po ugotowaniu warto rozgnieść z oliwą i przyprawami, przygotowując gęstą pastę do chleba albo dip do warzyw. Część osób dorzuca do słoików chili, liście laurowe albo ziarenka kolendry, dzięki czemu kiszonka nabiera mocniejszego aromatu. W szczelnie zamkniętych słoikach długo utrzymuje świeżość i intensywny zapach.