Zapach świeżo zaparzonej kawy i kakaowy wierzch to połączenie, które wielu osobom od razu kojarzy się z kawiarnią. Tiramisu uchodzi za jeden z najwybitniejszych włoskich deserów, jednak domowa wersja wcale nie musi być gorsza, a tym bardziej trudna do wykonania. Istnieje nawet opcja bez jajek będąca świetnym rozwiązaniem w przypadku nieplanowanych gości.
Podstawą udanego tiramisu jest dobrze przygotowany krem na bazie mascarpone i śmietanki. Składniki wyciągnięte prosto z lodówki szybciej się ubijają i pozwalają uzyskać gęstą, aksamitną konsystencję. Dzięki temu masa pozostaje stabilna oraz dobrze układa się pomiędzy warstwami biszkoptów. Co ciekawe, w wielu przepisach pojawia się tzw. śmietan-fix, jednak w przypadku odpowiednio schłodzonych produktów taki dodatek nie jest niezbędny. Krem i tak wyjdzie puszysty.
Składniki:
W tym deserze ogromne znaczenie ma odpowiednie nasączenie biszkoptów. Zbyt długie moczenie sprawia, że stają się miękkie i zaczynają się rozpadać. Krótkie zanurzenie w zimnej kawie pozwala zachować ich strukturę oraz jednocześnie nadaje charakterystyczny aromat. Dodatek amaretto podkreśla smak deseru i dobrze komponuje się z mascarpone.
Przepis na tiramisu bez jajek:
Klasyczna wersja z kawą i kakao to tylko jedna z możliwości podania tego deseru. Świeże maliny albo czerwone porzeczki dobrze przełamują słodycz kremu i dodają całości lekkości. Część osób zamiast amaretto wykorzystuje też likier pomarańczowy lub orzechowy. W wersji dla dzieci dobrze sprawdza się zaś kawa zbożowa z dodatkiem kilku kropel aromatu migdałowego. Coraz częściej tiramisu podaje się również w małych pucharkach zamiast w dużej formie. Taki sposób serwowania wygląda elegancko i ułatwia podział porcji.
Co ważne, deser przechowywany w lodówce zachowuje świeżość przez około 3 dni pod przykryciem. Ponadto po kilku godzinach chłodzenia krem staje się bardziej zwarty, a biszkopty dobrze łączą się z aromatem kawy. Właśnie dlatego niektórzy przygotowują tiramisu dzień wcześniej. To jednak nie znaczy, że takiego deseru nie można zrobić na ostatnią chwilę.