Tę zupę z PRL-u nazywano "pływającymi wyspami". Robiło się ją z kilku składników

Jaką zupę można zrobić na szybko? Niektóre dawne przepisy do dziś zaskakują prostotą i smakiem. Ten lekki deser przygotowuje się z kilku podstawowych składników, a jego charakterystyczny wygląd sprawia, że od lat zajmuje wyjątkowe miejsce w polskiej kuchni.
Przepis na zupę 'pływające wyspy'
Grafika stworzona z wykorzystaniem AI

Nie wszystkie zupy kojarzą się z obiadem, jeszcze kilkadziesiąt lat temu dużą popularnością cieszyły się także słodkie wersje podawane jako deser. Jedną z nich była zupa "pływające wyspy", znana również jako zupa "nic". To receptura oparta na mleku, jajkach i cukrze, która przez długi czas pojawiała się na stołach podczas rodzinnych spotkań oraz codziennych posiłków.

Zobacz wideo Najlepszy sposób na mrożenie sezonowych owoców

Jaką zupę można zrobić na szybko? Dawny deser ma ciekawą historię

Zupa "pływające wyspy" jest znana od XIX wieku i przez wiele lat należała do popularnych słodkich potraw. W różnych krajach Europy można spotkać podobne receptury, jednak w Polsce najbardziej utrwaliła się nazwa zupa "nic". Danie szczególnie często pojawiało się w czasach PRL-u, gdy przygotowywano je z łatwo dostępnych produktów. Dziś wraca do zainteresowań osób, które chętnie sięgają po tradycyjne przepisy znane z rodzinnych domów.

Składniki:

  • 500 ml mleka,
  • 2 jajka,
  • 100 g cukru pudru,
  • łyżeczka esencji waniliowej,
  • 1/2 łyżeczki cynamonu,
  •  szczypta soli.

Delikatna konsystencja wyróżnia ten przepis. Smak pozostaje w pamięci

Najbardziej charakterystycznym elementem tego deseru jest połączenie kremowej mlecznej części z lekką pianą unoszącą się na powierzchni. Dzięki temu całość prezentuje się efektownie i zachęca do spróbowania. Odpowiednie podgrzewanie składników pozwala uzyskać aksamitną strukturę, a dobrze ubite białka nadają deserowi wyjątkowej lekkości. To właśnie kontrast pomiędzy tymi elementami sprawia, że przepis od lat cieszy się popularnością.

Sposób przygotowania:

  1. Do garnka wlej mleko, wsyp cynamon i dolej esencję waniliową. Następnie podgrzewaj całość na niewielkim ogniu, od czasu do czasu mieszając zawartość garnka. W osobnej misce oddziel żółtka od białek. Do żółtek wsyp połowę cukru pudru i mieszaj przez chwilę, aż powstanie jasna, jednolita masa.
  2. Kiedy mleko będzie dobrze podgrzane, przelej do niego masę z żółtek. Cały czas mieszaj, aby składniki połączyły się równomiernie. Podgrzewaj jeszcze przez kilka minut na małym ogniu, aż płyn stanie się nieco gęstszy i bardziej kremowy. Nie dopuszczaj do wrzenia, ponieważ mogłoby to wpłynąć na strukturę deseru.
  3. Do białek wsyp szczyptę soli i rozpocznij ubijanie. Gdy piana zacznie robić się sztywna, stopniowo dosyp pozostały cukier puder. Miksuj do momentu uzyskania gęstej, błyszczącej masy, która będzie dobrze utrzymywała swój kształt.
  4. Gotową mleczną bazę rozlej do głębokich talerzy lub pucharków. Na powierzchni ostrożnie ułóż porcje piany, tworząc charakterystyczne wysepki. Deser najlepiej podawać krótko po przygotowaniu, gdy wszystkie elementy zachowują odpowiednią konsystencję.

Tradycyjny przepis można podać na kilka sposobów. Każdy daje inny efekt

Choć klasyczna wersja pozostaje najpopularniejsza, niektórzy wzbogacają ją dodatkami podawanymi obok gotowego deseru. Świetnie sprawdzają się świeże owoce, które przełamują słodycz i nadają całości nieco więcej świeżości. Ciekawym dodatkiem jest także odrobina startej skórki cytrynowej, która podkreśla mleczny smak. Schłodzona wersja dobrze sprawdza się podczas ciepłych dni, natomiast lekko ciepła przypomina sposób podawania znany sprzed lat. Jeśli deser nie zostanie zjedzony od razu, warto przechowywać mleczną bazę i pianę oddzielnie. Niektóre osoby dekorują gotową porcję niewielką ilością cynamonu lub wanilii.

Więcej o: