Kalarepa od lat gości na polskich stołach, ale najczęściej kończy jako składnik surówki albo chrupiąca przekąska. Niewiele osób wykorzystuje jej potencjał w ciepłych daniach, choć świetnie znosi smażenie i zachowuje przyjemną strukturę. Placki z kalarepy pokazują, że z jednego warzywa można przygotować coś zupełnie innego niż zwykle. To przepis dla osób, które lubią domową kuchnię, ale od czasu do czasu chcą wprowadzić do niej świeży pomysł. Efekt potrafi pozytywnie zaskoczyć już po pierwszym kęsie.
Do przygotowania tych placuszków nie potrzeba drogich ani wyszukanych produktów. Większość z nich wiele osób ma już w swojej kuchni, a świeża kalarepa jest latem łatwo dostępna na bazarach i w sklepach. Warto sięgnąć po młode egzemplarze, ponieważ są bardziej soczyste i mają delikatniejszy miąższ. Dodatek świeżych ziół sprawia, że danie nabiera przyjemnego aromatu, a czosnek subtelnie podkreśla smak warzywa. Zanim przejdziesz do smażenia, przygotuj wszystkie składniki:
Gdy wszystkie produkty są już gotowe, możesz od razu zabrać się do przygotowania masy.
Większość osób odcina liście i od razu trafiają one do kosza. To spory błąd, ponieważ są jadalne i zawierają wiele cennych składników. Młode liście można drobno posiekać i dodać do sałatek, past kanapkowych albo domowego pesto. Dobrze sprawdzają się również jako dodatek do zielonych koktajli oraz zupy jarzynowej. Ich smak jest delikatny i przyjemnie uzupełnia inne warzywa. Dzięki temu wykorzystujesz całe warzywo i ograniczasz marnowanie żywności. To prosty sposób, by gotować bardziej świadomie.
Jeżeli masz ochotę na bardziej wyrazistą wersję, dodaj do masy odrobinę drobno startego parmezanu. Podczas smażenia ser lekko się zarumieni i stworzy wyjątkowo chrupiącą powierzchnię. Dzięki temu placuszki nabiorą delikatnego, orzechowego aromatu. To niewielka zmiana, która nie wymaga dodatkowej pracy, a pozwala uzyskać zupełnie inny efekt. Tak przygotowane placki świetnie smakują z gęstym jogurtem naturalnym lub lekkim sosem czosnkowym.