Na świecie istnieje wiele rodzajów lodów, ale nie wszystkie przypominają kremowe gałki znane z lodziarni. W Wietnamie od lat przygotowuje się mrożony deser na bazie banana, który wygląda i je się zupełnie inaczej. Domowe lody bananowe powstają z prostych składników, a efekt potrafi pozytywnie zaskoczyć nawet osoby, które na co dzień rzadko robią desery. To świetny przykład na to, że ciekawy przepis nie musi być skomplikowany.
Sekret tego przepisu tkwi w odpowiednich proporcjach. Każdy składnik pełni ważną rolę i wpływa na końcowy efekt. Banan odpowiada za naturalną słodycz i miękką konsystencję, mleko kokosowe tworzy delikatną warstwę otaczającą owoc, a skrobia sprawia, że masa staje się gęsta i dobrze przylega do banana. Orzeszki dodają przyjemnej chrupkości, a szczypta soli wydobywa smak pozostałych składników. Zanim przejdziesz do przygotowania deseru, zgromadź wszystkie potrzebne produkty.
Sposób przygotowania:
Klasyczne lody najczęściej podaje się w pucharku albo na waflu. W przypadku wietnamskiego deseru jest zupełnie inaczej. Rozgnieciony banan pokryty kokosową masą zamienia się w cienki batonik, który wygodnie trzymać w dłoni. Dzięki temu nie potrzeba foremek ani patyczków. Taki sposób przygotowania sprawia również, że każda warstwa dobrze się zamraża, a deser zachowuje przyjemną strukturę. W Wietnamie takie lody nazywane są Kem Chuoi i od wielu lat sprzedawane są na ulicznych straganach jako szybka przekąska na gorące dni. Prostota wykonania i łatwo dostępne składniki sprawiły, że przepis przetrwał kolejne pokolenia. Dziś ta metoda zdobywa popularność także poza Azją, bo pozwala przygotować efektowny deser bez specjalnego sprzętu.
Choć klasyczna wersja opiera się na bananach, mleku kokosowym i orzeszkach ziemnych, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przygotować własną odsłonę tego deseru. Do kokosowej masy można wsypać wiórki kokosowe, które podkreślą tropikalny charakter. Ciekawym dodatkiem będą także pistacje lub migdały, które zastąpią orzeszki ziemne. Miłośnicy owocowych smaków mogą dodać pokruszone liofilizowane maliny albo truskawki. Świetnie sprawdzi się również cienka warstwa gorzkiej czekolady, która po zamrożeniu przyjemnie chrupie. Osoby lubiące korzenne aromaty mogą dosypać odrobinę cynamonu albo kardamonu. Dzięki takim zmianom z jednego przepisu można stworzyć wiele różnych wersji, dopasowanych do własnych upodobań.