Sezon na mirabelki przypada zazwyczaj od drugiej połowy lipca do końca sierpnia, choć wiele zależy od pogody i odmiany drzewa. Najlepszy moment na zbiory przychodzi wtedy, gdy owoce nabierają intensywnie żółtego koloru, stają się miękkie i bez większego problemu odchodzą od gałązek lub same zaczynają spadać na ziemię. To znak, że osiągnęły pełnię smaku i doskonale nadają się na domowe przetwory. Właśnie wtedy warto zamienić je w aromatyczny dżem, który później sprawdzi się jako dodatek do pieczywa, naleśników i domowych wypieków.
Owoce zebrane zbyt wcześnie pozostają kwaśne i mają mniej wyrazisty aromat, natomiast przejrzałe szybciej się rozpadają i trudniej je przebrać. Najlepiej wykorzystać plon zebrany tego samego dnia, ponieważ wtedy zachowuje najwięcej smaku i naturalnej soczystości. Przed gotowaniem warto dokładnie przebrać mirabelki, odrzucić uszkodzone egzemplarze i dopiero później usunąć pestki.
Składniki:
Przygotowanie dżemu nie wymaga pośpiechu. Powolne podgrzewanie sprawia, że owoce stopniowo miękną, a całość nabiera gęstości. Regularne mieszanie chroni zawartość garnka przed przypaleniem i pomaga uzyskać równomierną strukturę. Warto obserwować zmieniającą się konsystencję, ponieważ końcowy efekt zależy właśnie od długości gotowania.
Sposób przygotowania:
Dżem z mirabelek świetnie nadaje się do przełożenia drożdżówek, rogalików oraz kruchych ciastek. Równie smacznie wypada jako dodatek do naleśników, gofrów, placuszków czy świeżego pieczywa. Łyżka takiego przetworu wzbogaca także smak jogurtu naturalnego, twarożku lub porannej owsianki. Cynamon albo odrobina wanilii dodane podczas gotowania nadają owocom bardziej wyrazisty aromat. Z kolei zastosowanie cukru trzcinowego pozostawia subtelną karmelową nutę i lekko przyciemnia kolor. Szczelnie zamknięte słoiki można przechowywać przez wiele miesięcy w chłodnym i zacienionym miejscu.