Pod koniec lata aronia dojrzewa niemal w tym samym czasie co śliwki, dlatego oba wybory doskonale do siebie pasują. Choć sama ma dość charakterystyczny smak, odpowiednie przygotowanie sprawia, że staje się znacznie łagodniejsza. Połączenie jej z innymi owocami daje gęstą konfiturę o przyjemnej słodyczy, która dobrze smakuje z pieczywem, naleśnikami i domowymi ciastami.
Klasyczna konfitura z aronii nie każdemu odpowiada ze względu na lekką goryczkę. Dodatek śliwek sprawia, że smak staje się bardziej delikatny i pełniejszy. Najlepiej wykorzystać węgierki, ale inne dojrzałe odmiany również dobrze sprawdzą się w tym przepisie. Dobrym rozwiązaniem jest połączenie obu owoców w równych proporcjach, dzięki czemu gotowy przetwór zachowuje odpowiednią gęstość i przyjemny smak.
Składniki:
Jeśli aronia została zebrana przed pierwszymi przymrozkami, warto wcześniej włożyć ją do zamrażarki na 24 godziny. Niska temperatura ogranicza jej naturalną cierpkość i sprawia, że gotowy przetwór smakuje łagodniej. Śliwki powinny być dojrzałe i jędrne, ponieważ podczas gotowania łatwo się rozpadną i naturalnie zagęszczą całość. Przed rozpoczęciem pracy dobrze jest również przygotować wyparzone i dokładnie osuszone słoiki.
Sposób przygotowania:
Konfitura z aronii i śliwek świetnie pasuje do naleśników, racuchów oraz gofrów. Bardzo dobrze sprawdza się również jako warstwa do tortów i przekładanie biszkoptów z kremem śmietankowym lub mascarpone. Można dodać ją także do owsianki, jogurtu naturalnego albo twarożku, dzięki czemu zwykłe śniadanie nabiera zupełnie innego charakteru. Po otwarciu słoik najlepiej przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu kilkunastu dni. Zamknięte słoiki przechowywane w chłodnym oraz ciemnym miejscu zachowują swoje właściwości przez wiele miesięcy, dlatego warto przygotować ich większy zapas na jesień i zimę.