Słodkie obiady od dawna zajmują ważne miejsce w domowym menu. Obok naleśników, racuchów i leniwych klusek warto wypróbować także kaiserschmarrn, czyli austriacki omlet rozrywany na kawałki. Po usmażeniu przypomina niewielkie poduszeczki, dlatego wiele osób bierze go za kluski. To danie przygotowuje się szybko, a jego największą zaletą jest miękki środek i delikatnie przyrumieniona powierzchnia.
Kaiserschmarrn wygląda niepozornie, ale sposób przygotowania wyraźnie odróżnia go od znanych polskich potraw. Najpierw powstaje lekkie ciasto, które smaży się w całości, a dopiero później dzieli na mniejsze części. To właśnie dzięki ubitym białkom gotowe kawałki są lekkie i przyjemnie miękkie. Niczego nie trzeba wałkować ani formować, dlatego całość przebiega sprawnie i bez zbędnych etapów.
Składniki:
Przed rozpoczęciem przygotowań dobrze wyjąć mleko i jajka z lodówki, aby osiągnęły temperaturę pokojową. Dzięki temu wszystkie składniki łatwiej się połączą i utworzą jednolitą masę. Na końcu najlepiej delikatnie połączyć pianę z białek z resztą ciasta, ponieważ właśnie wtedy zachowuje ono swoją lekkość. Patelnia powinna być dobrze rozgrzana, ale ogień nie może być zbyt mocny, aby środek zdążył się usmażyć zanim spód zbyt mocno się zarumieni.
Sposób przygotowania:
Najbardziej znanym dodatkiem jest sos przygotowany ze śliwek. Pokrojone owoce wystarczy połączyć z niewielką ilością wody i cukru, a następnie gotować przez około 15 minut, aż całość lekko zgęstnieje. Dobrze sprawdzają się także domowe powidła śliwkowe oraz mus jabłkowy. Smak dobrze uzupełniają świeże maliny, borówki lub truskawki. Gotowe kawałki można przechowywać w lodówce przez 2 dni w szczelnym pojemniku. Przed podaniem najlepiej krótko podsmażyć je na niewielkiej ilości masła, dzięki czemu znów będą miękkie w środku i delikatnie chrupiące z zewnątrz.