Panierowane kotlety to jeden z tych obiadów, które regularnie wracają na rodzinne stoły. Choć przepis wydaje się prosty, niewielka zmiana podczas przygotowania potrafi wyraźnie wpłynąć na końcowy rezultat. Zamiast korzystać z klasycznej panierki z jajkiem, warto sięgnąć po rozwiązanie, które ułatwia pracę i pozwala uzyskać równomiernie zarumienioną powierzchnię mięsa.
Panierowanie z dodatkiem oliwy to prosty sposób na zmianę dobrze znanej receptury. Mięso pokryte cienką warstwą bardzo dobrze łączy się z bułką tartą, dzięki czemu podczas smażenia nic nie odpada. Powierzchnia szybko nabiera złotego koloru, a środek pozostaje delikatny i soczysty. Dodatkową zaletą jest mniejsza liczba naczyń do umycia, ponieważ nie trzeba przygotowywać osobnej miseczki z roztrzepanym jajkiem.
Składniki:
Przed rozpoczęciem pracy warto zadbać o przygotowanie filetów. Osuszenie mięsa i delikatne rozbicie sprawia, że kotlety szybciej się smażą i pozostają miękkie po usmażeniu. Kawałki nie powinny być zbyt cienkie, ponieważ łatwo tracą soczystość. Dobrze jest również wcześniej wymieszać oliwę z sokiem z cytryny oraz przygotować bułkę tartą na osobnym talerzu. Dzięki temu wszystkie kolejne czynności przebiegają sprawnie.
Sposób przygotowania:
Tak przygotowane kotlety świetnie komponują się z pieczonymi ziemniakami, puree lub ryżem oraz świeżymi surówkami. Do bułki tartej można wsypać odrobinę startego parmezanu albo suszonych ziół, dzięki czemu panierka nabierze bardziej wyrazistego smaku. Pozostałe kotlety przełóż po ostudzeniu do szczelnego pojemnika i przechowuj w lodówce do 2 dni. Najlepiej podgrzewać je na patelni albo w piekarniku, ponieważ dzięki temu zachowają chrupiącą warstwę zewnętrzną. Takie mięso dobrze sprawdzi się również jako składnik domowych burgerów lub kanapek z warzywami.