W szczycie sezonu grzybowego do polskich lasów ruszają tysiące osób z koszykami. Choć wiele jadalnych gatunków jest łatwych do rozpoznania, niektóre mogą do złudzenia przypominać śmiertelnie trujące grzyby. Dlatego leśnicy oraz sanepid od lat przypominają, że przed zebraniem każdego okazu warto dokładnie się mu przyjżeć.
Najważniejszą wskazówką jest podstawa trzonu. Obecność białej pochwy u nasady trzonu to najważniejsza cecha odróżniająca muchomora sromotnikowego (nazywanego także muchomorem zielonawym) od kani. Aby ją zauważyć, trzeba ostrożnie wyjąć cały grzyb z ziemi. U czubajki kani taka workowata osłona nie występuje, ponieważ trzon wyrasta bezpośrednio z podłoża. To właśnie ten element eksperci uznają za najważniejszy podczas rozpoznawania gatunku. Pozostawienie części trzonu w ziemi może sprawić, że charakterystyczny element pozostanie niewidoczna, a ryzyko pomyłki znacznie wzrośnie. Grzybiarze muszą także zwrócić uwagę na pierścień na trzonie. U kani jest luźny i można go łatwo przesuwać, natomiast u muchomora sromotnikowego pozostaje nieruchomy lub porusza się tylko w niewielkim stopniu.
Różnice widać także na kapeluszu. Czubajka kania ma charakterystyczne brązowe łuski i ciemniejszy garbek pośrodku. Muchomor sromotnikowy najczęściej wyróżnia się gładkim kapeluszem bez łusek, którego barwa może być zielonkawa, oliwkowa albo żółtawa. Choć zdarzają się jaśniejsze okazy, brak łusek pozostaje jedną z najważniejszych cech ostrzegawczych.
Doświadczeni grzybiarze zwracają uwagę również na wygląd trzonu. U kani często pokrywają go ciemniejsze ornamenty przypominające skórę węża, których zazwyczaj nie ma u muchomora sromotnikowego. U trującego grzyba jest on zwykle gładki i pozbawiony takiego wzoru. Żadna pojedyncza cecha nie powinna jednak przesądzać o rozpoznaniu gatunku. Najbezpieczniej jest sprawdzić jednocześnie podstawę trzonu, pierścień, kapelusz oraz wygląd całego owocnika.
Sanepid od lat apeluje, aby zbierać wyłącznie grzyby, co do których istnieje całkowita pewność. Muchomor sromotnikowy należy do najbardziej niebezpiecznych grzybów występujących w Polsce, a jego spożycie może doprowadzić do ciężkiego zatrucia i zagrożenia życia.
Przed zakończeniem grzybobrania warto jeszcze raz przypomnieć sobie najważniejsze różnice.
Kania:
Muchomor sromotnikowy:
Jeżeli podczas grzybobrania pojawi się choćby cień wątpliwości, najlepiej zrezygnować ze zbioru. Powrót z nieco mniej pełnym koszykiem jest znacznie bezpieczniejszy niż ryzyko pomylenia jadalnego grzyba z jednym z najbardziej trujących gatunków.
Źródła: mieszkowice.szczecin.lasy.gov.pl, gov.pl.