Kulinarna wpadka tygodnia. Błąd przy kopytkach robi z nich zbite kluski. Większość popełnia go odruchowo

Mięciutkie kopytka potrafią po ugotowaniu zamienić się w twarde i ciężkie kluski, mimo trzymania się przepisu. Problem często zaczyna się jeszcze przed wyrabianiem ciasta. Włoska metoda przygotowania ziemniaków pozwala ograniczyć ilość mąki i uzyskać delikatniejsze danie.
Kopytka
Fot. gettyimages.com, Bartosz Luczak

Kopytka wyglądają na danie, przy którym trudno coś zepsuć, jednak chwila nieuwagi potrafi odbić się na efekcie. Najwięcej problemów pojawia się podczas wyrabiania ciasta, gdy masa przykleja się do rąk i stolnicy. Odruchowo sięgamy wtedy po mąkę, lecz każda kolejna porcja sprawia, że kluski po ugotowaniu stają się bardziej zbite. Zamiast ratować masę w ten sposób, lepiej wcześniej odpowiednio przygotować ziemniaki. Włoska metoda znana z przepisu na gnocchi sprawdzi się również przy polskich kluseczkach.

Zobacz wideo Prosty sposób na kopytka z pesto z pietruszki

Chcesz uzyskać mięciutkie kopytka? Błąd może kryć się w ziemniakach

Ugotowane bulwy zawierające dużo wody utrudniają przygotowanie dobrego ciasta, ponieważ po rozgnieceniu powstaje lepka masa. Dosypywanie dużych porcji mąki ułatwia jej formowanie, ale później odbija się na jakości dania. Kluski robią się zwarte i tracą pożądaną miękkość. Przy włoskich gnocchi kartofle gotuje się w skórkach w mocno osolonej wodzie, a obiera dopiero po wyjęciu z garnka. Tę technikę można wykorzystać również podczas robienia kopytek, aby ograniczyć ilość mąki potrzebnej do połączenia składników.

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków,
  • 200 g mąki pszennej,
  • 50 g jajka,
  • 5 g soli.

Ziemniaki gotuj razem ze skórką. Ten etap pomaga ograniczyć ilość mąki

Warto pamiętać, że ziemniaczane ciasto nie lubi długiego zagniatania. Najlepiej obchodzić się z nim krótko i delikatnie, a mąkę traktować jako dodatek potrzebny do połączenia składników, a nie sposób na pozbycie się każdej odrobiny lepkości.

Sposób przygotowania:

  1. Ziemniaki starannie wyszoruj pod bieżącą wodą, pozostawiając skórkę. Wlej wodę do dużego garnka, dodaj sól i włóż przygotowane bulwy. Przykryj naczynie, gotuj do miękkości, a pod koniec sprawdź jedną z większych sztuk, aby upewnić się, że jej środek nie jest surowy.
  2. Odlej wodę i pozostaw zawartość garnka na krótką chwilę do przestudzenia. Zdejmij skórkę, po czym przeciśnij ciepły miąższ przez praskę bezpośrednio na stolnicę. Rozprowadź go na większej powierzchni i zaczekaj krótko, aby pozbyć się nadmiaru pary.
  3. Wsyp część mąki, dodaj jajko oraz sól i zacznij delikatnie łączyć wszystko dłońmi. Nie ugniataj długo, tylko zakończ pracę, gdy powstanie jednolite ciasto nadające się do dalszego formowania. Jeśli nadal mocno przywiera do palców, dodaj odrobinę mąki, połącz całość kilkoma ruchami i ponownie sprawdź masę.
  4. Podziel ciasto na mniejsze porcje i przełóż pierwszą z nich na delikatnie oprószoną stolnicę. Roluj ją dłońmi, aż otrzymasz równy wałek, po czym pokrój go ukośnie na podobnej wielkości kawałki. Tak samo przygotuj pozostałą część ciasta.
  5. Wlej wodę do dużego garnka, posól i doprowadź do wrzenia. Wkładaj kopytka partiami, zostawiając im miejsce w naczyniu, a po chwili delikatnie zamieszaj, aby nie przywarły do dna. Gdy wypłyną na powierzchnię, pozostaw je we wrzątku jeszcze przez około 2 do 3 minut, zależnie od wielkości.
  6. Wyjmij 1 kopytko i przekrój je, aby sprawdzić, czy jest już ugotowane w środku. Jeśli tak, wyłów pozostałe łyżką cedzakową i przełóż na talerz. Kolejną partię włóż dopiero wtedy, gdy woda ponownie zacznie wrzeć.

Zostały kopytka z obiadu? Na drugi dzień dobrze smakują prosto z patelni

Niewykorzystanych klusek nie trzeba wyrzucać ani ponownie wkładać do wrzątku. Po ostygnięciu przełóż je do zamkniętego pojemnika i schowaj do lodówki, a następnego dnia rozgrzej na patelni niewielką ilość tłuszczu. Smaż kopytka z obu stron do lekkiego przyrumienienia, dzięki czemu z zewnątrz będą delikatnie przypieczone, a środek pozostanie miękki. Do tak przygotowanego dania dobrze pasują cebula, grzyby albo ser dodany pod koniec smażenia. Świeżą porcję można natomiast podać z masłem i bułką tartą albo sosem grzybowym, mięsnym czy pomidorowym. Nadmiar klusek nadaje się również do zamrożenia, najlepiej najpierw rozłożyć je pojedynczo na płaskiej powierzchni. Po zamrożeniu przełóż porcje do woreczków lub pojemników, dzięki czemu później łatwo wyjmiesz dokładnie tyle, ile potrzebujesz.

Więcej o: