Meksykańska kuchnia potrafi zamienić prosty sos w dodatek, który trudno pomylić z czymkolwiek innym. Charakterystyczne są dla niej zdecydowane smaki, ale ostrość wcale nie musi grać pierwszych skrzypiec. Równie ważne jest odpowiednie połączenie kwaśnych, słodkich i wytrawnych nut. Meksykański sos pomidorowo-paprykowy czerpie z tego pomysłu, a jednocześnie można bez problemu przygotować go z produktów dostępnych w polskich sklepach. Domowa wersja daje też swobodę, której brakuje gotowym sosom, bo można dopasować jej smak dokładnie do własnych upodobań.
Przy tym przepisie szczególnie ważny jest wybór pomidorów. Najlepiej sprawdzają się mięsiste odmiany, na przykład typu Roma, ponieważ mają zwarty miąższ i mniej soku niż duże pomidory sałatkowe. Dzięki temu masa szybciej osiąga odpowiednią konsystencję. Dojrzałe owoce są też naturalnie pełniejsze w smaku. Paprykę warto pokroić dość drobno, aby równomiernie miękła podczas gotowania. Cebulę należy wcześniej zeszklić, ponieważ wtedy traci surową ostrość. Czosnek trafia do garnka dopiero chwilę później, bo zbyt długie smażenie może nadać mu gorzki posmak. Oregano i kmin rzymski najlepiej dodać pod koniec, gdy sos jest już prawie gotowy. Z podanych proporcji wychodzi spora porcja, dlatego potrzebny będzie duży garnek z grubszym dnem. Oto pełna lista składników:
Sposób przygotowania:
Gęsty sos można wykorzystać znacznie szerzej niż tylko jako dip. Kilka łyżek wymieszanych z ugotowanym makaronem daje szybki obiad, który można uzupełnić startym serem. Sos dobrze łączy się także z ryżem oraz podsmażonym kurczakiem. W burrito może pełnić funkcję soczystego dodatku do fasoli i pozostałego nadzienia. Pasuje też do quesadilli, szczególnie podany osobno w niewielkiej miseczce. Innym pomysłem są pieczone ziemniaki polane ciepłą porcją tuż przed podaniem. Można również podsmażyć bakłażana lub cukinię, połączyć je z sosem i zaserwować z kaszą bulgur. Niewielka ilość pozostała na następny dzień nada się do jajek przygotowanych na patelni. W ten sposób jedna większa partia nie oznacza jedzenia przez kilka dni tego samego dania. Wystarczy zmienić główny składnik posiłku, aby warzywna baza za każdym razem spełniała inną funkcję.
Część papryki można przygotować inaczej niż w podstawowym przepisie. Wystarczy umieścić całe warzywa w mocno rozgrzanym piekarniku i poczekać, aż skórka miejscami ściemnieje oraz zacznie tworzyć pęcherze. Gorącą paprykę należy następnie przełożyć do przykrytego naczynia. Powstająca w środku para sprawi, że skórka będzie odchodziła znacznie łatwiej. Obrany miąższ można później pokroić i dodać do gotującej się pomidorowej masy. Pieczenie wydobywa też naturalną słodycz warzywa. Pojawia się lekki posmak przypieczenia, którego brakuje papryce gotowanej od początku w garnku. Taka odmiana szczególnie dobrze sprawdza się w sosie przeznaczonym do maczania nachosów. Pasuje także do grillowanych warzyw oraz tortilli z mięsem. Niewielka zmiana techniki przygotowania wystarczy więc, aby uzyskać zauważalnie inny efekt.