Polacy rozłupują, Anglicy marynują w całości. Idealne do mięs, pasztetów i warzyw

Co zrobić z zielonymi orzechami włoskimi? Nie trzeba czekać do jesieni, aby wykorzystać owoce prosto z drzewa. Zerwane odpowiednio wcześnie nadają się do nietypowego przetworu popularnego w Wielkiej Brytanii. Ważny jest moment zbioru, bo spóźnienie przekreśla cały plan.
Co zrobić z zielonymi orzechami włoskimi?
Grafika stworzona z wykorzystaniem AI

Orzech włoski kojarzy się przede wszystkim z twardą skorupką, którą trzeba rozłupać, żeby dostać się do jadalnego środka. Zanim jednak do tego dojdzie, na drzewie wiszą zielone, miękkie owoce. Właśnie na tym etapie zbierają je Brytyjczycy i przygotowują pickled walnuts. Najpierw moczą młode okazy w solance, później je suszą, a na końcu umieszczają w słoikach z octem i korzennymi dodatkami. Efektem jest kwaśny, lekko cierpki przetwór podawany m.in. do mięsa i serów.

Zobacz wideo Czas na przetwory! Jak przygotować kurki i czereśnie, zawekować słoiki i odkleić z nich etykiety?

Zerwij zielone orzechy w odpowiednim momencie. Szpikulec pomoże je sprawdzić

Nie trzeba sugerować się wyłącznie datą w kalendarzu, ponieważ tempo dojrzewania zależy od pogody. Najważniejsze jest to, co znajduje się pod zieloną okrywą. Skorupka nie powinna być jeszcze twarda, dlatego przed zebraniem większej partii warto sprawdzić kilka sztuk. Cienki szpikulec lub wykałaczka powinny przejść przez cały orzech bez natrafiania na twardą warstwę. 

Składniki:

  • 1 kg zielonych orzechów włoskich,
  • 1,5 l wody,
  • 150 g soli,
  • 1 l octu,
  • 200 g cukru,
  • łyżeczka goździków,
  • łyżeczka ziaren pieprzu,
  • łyżeczka ziela angielskiego,
  • łyżeczka gorczycy,
  • łyżeczka cynamonu,
  • łyżeczka mielonego imbiru,
  • łyżeczka pokruszonego liścia laurowego.

Co zrobić z zielonymi orzechami włoskimi? Tego przetworu nie zrobisz w jeden wieczór

Marynowanie rozpoczyna się od kilkudniowego moczenia zebranych sztuk w solance. Po wyjęciu trzeba je wysuszyć, a kontakt z powietrzem sprawi, że skórka zacznie wyraźnie ciemnieć. Zielony kolor przejdzie najpierw w brunatny, a później niemal czarny. Do słoików trafiają całe, mocno ściemniałe orzechy, których nie trzeba wcześniej obierać ani rozłupywać. Ocet odpowiada za kwaśny smak, cukier go łagodzi, natomiast korzenne przyprawy uzupełniają całość wyrazistymi nutami.

Sposób przygotowania:

  1. Orzechy dokładnie opłucz i odrzuć uszkodzone sztuki. W rękawiczkach nakłuj każdy w kilku miejscach cienkim szpikulcem. Jeśli narzędzie nie przechodzi swobodnie przez środek, taki orzech odłóż.
  2. Sól rozpuść w wodzie, włóż orzechy i upewnij się, że są całkowicie zanurzone. Moczyć je przez kilka dni, a przy dłuższym moczeniu wymień solankę na świeżą.
  3. Orzechy wyjmij, osusz i rozłóż pojedynczą warstwą w przewiewnym miejscu. Pozostaw do wyschnięcia i mocnego ściemnienia.
  4. Ocet wlej do garnka, dodaj cukier, goździki, pieprz, ziele angielskie, gorczycę, cynamon, imbir oraz liść laurowy. Podgrzewaj, mieszając, aż cukier się rozpuści.
  5. Wysuszone orzechy przełóż do czystych słoików i zalej przygotowaną marynatą tak, aby były całkowicie przykryte. Szczelnie zamknij i odstaw w chłodne, ciemne miejsce, aby nabrały smaku.

Pokrój je w cienkie plasterki. Wyrazisty smak najlepiej łączyć z konkretnymi dodatkami

Po marynowaniu trudno pomylić ten przetwór z dojrzałymi orzechami wyjmowanymi jesienią ze skorupek. Gotowe kawałki są miękkie, kwaśne, lekko cierpkie i wyraźnie korzenne, dlatego nie trzeba nakładać ich dużo. Pokrojone w plasterki lub ćwiartki dobrze pasują do pieczonej wołowiny, wieprzowiny, pasztetów, wędlin oraz serów o mocnym smaku. Drobniej posiekane sprawdzą się również jako kwaśny akcent w sosie do pieczeni. Przy kolejnej partii można zwiększyć ilość cukru, jeśli ocet okazał się zbyt dominujący. Nie ma też konieczności dodawania całego zestawu przypraw, dlatego wybrane dodatki da się pominąć. Zamknięte słoiki najlepiej przechowywać w chłodnym i zaciemnionym miejscu, a po otwarciu wstawić do lodówki. Innym sposobem wykorzystania młodych zbiorów jest przygotowanie ich na słodko w syropie cukrowym, co daje przetwór o zupełnie innym smaku.

Więcej o: