Mizeria na zimę. Kroję ogórki w plasterki i zalewam tym. Potem wystarczy dodać śmietanę

Mizeria do słoików pozwala wykorzystać sporą porcję ogórków gruntowych i zachować je na chłodniejsze miesiące. Przydaje się szczególnie w środku sezonu, gdy z działki lub targu przynosimy więcej warzyw, niż jesteśmy w stanie zjeść na bieżąco. Przygotowanie nie jest skomplikowane, a gotowy przetwór później znacznie skraca robienie obiadu. Wystarczy sięgnąć do spiżarni i otworzyć słoik.
Mizeria do słoików
Grafika stworzona z wykorzystaniem AI

Mizeria do słoików różni się od sałatki, którą latem przygotowujemy tuż przed podaniem. Jej podstawą są zakonserwowane ogórki, które dopiero po otwarciu można połączyć ze śmietaną lub jogurtem. Dzięki temu jeden przetwór daje kilka możliwości podania. To także dobry sposób na zagospodarowanie większych ogórków gruntowych, które nadal są twarde i zdrowe. Warto więc zabrać się za przygotowania wtedy, gdy sezon na te warzywa jest w pełni.

Zobacz wideo Nowoczesna mizeria bez śmietany. Tak robią ją millenialsi

Mizeria do słoików wymaga kilku prostych składników. Zanim zaczniesz kroić ogórki, dokładnie sprawdź ich środek

W przypadku domowych przetworów liczy się przede wszystkim jakość warzyw. Ogórki powinny być świeże i twarde. Do mizerii można przeznaczyć także większe okazy, które nie zawsze mieszczą się do słoików w całości. Jeżeli są mocno wyrośnięte, warto je przekroić i obejrzeć miąższ. Duże i twarde pestki można usunąć łyżeczką. Ogórki następnie trzeba pokroić w równe plasterki. Nie powinny być bardzo cienkie, ponieważ później będą poddane działaniu wysokiej temperatury. Do pracy można wykorzystać nóż, szatkownicę lub mandolinę. Najważniejsze jest to, aby kawałki miały podobną grubość. Oto pełna lista składników:

  • 2 kg ogórków gruntowych,
  • 30 g soli,
  • 50 g cukru,
  • 100 ml octu jabłkowego 6 proc.,
  • 1 duży pęczek koperku,
  • 1 łyżeczka ziaren czarnego pieprzu.

Sposób przygotowania:

  1. Dokładnie umyj ogórki. Obierz je ze skórki i pokrój w plasterki o podobnej grubości.
  2. Przełóż warzywa do dużej miski. Wsyp sól oraz cukier, następnie wlej ocet i dokładnie wszystko wymieszaj.
  3. Przykryj miskę i pozostaw ogórki na dwie godziny. W tym czasie pojawi się sporo płynu.
  4. Umyj i osusz koperek. Drobno go posiekaj, dodaj do miski i ponownie wymieszaj zawartość.
  5. Do słoików wrzuć po kilka ziaren czarnego pieprzu.
  6. Przełóż do nich plasterki ogórków. Rozdziel między naczynia również płyn znajdujący się na dnie miski.
  7. Wytrzyj brzegi słoików, załóż zakrętki i dokładnie je dokręć.
  8. Dno dużego garnka wyłóż bawełnianą ściereczką. Ustaw na niej słoiki tak, aby nie obijały się o siebie.
  9. Wlej wodę mniej więcej do 3/4 wysokości naczyń i rozpocznij podgrzewanie. Pasteryzuj przetwory 10 minut od momentu zagotowania wody.
  10. Ostrożnie wyjmij słoiki z garnka i pozostaw je do całkowitego wystudzenia.

Jeden plasterek czosnku wystarczy, żeby zmienić charakter ogórków. Zrób kilka innych słoików i sprawdź, które znikną jako pierwsze

Nie cała partia musi smakować identycznie. Do kilku naczyń można włożyć po niewielkim plasterku czosnku, który dobrze komponuje się z kwaśną zalewą. W tym przypadku lepiej jednak zachować umiar. Jego aromat jest mocny, dlatego duża ilość mogłaby zdominować smak warzyw. Słoiki z takim dodatkiem dobrze jest od razu oznaczyć na etykiecie. Po otwarciu łatwo będzie zdecydować, do jakiego dania pasują najlepiej. Czosnkową wersję można połączyć z jogurtem, aby otrzymać bardziej wyrazistą sałatkę. Pasuje między innymi do pieczonych oraz grillowanych potraw.

Mizeria nie musi zawsze pachnieć wyłącznie koperkiem. Niewielka zmiana przypraw daje zupełnie inny efekt

Eksperymentować można również z przyprawami, bez przygotowywania osobnej dużej partii. Jednym z ciekawszych dodatków jest gorczyca, często wykorzystywana do ogórkowych przetworów. Wystarczy przeznaczyć na próbę jeden lub dwa słoiki. Inną możliwością jest dodatek niewielkiej ilości cebuli pokrojonej w cienkie piórka. Cebula sprawia, że gotowa sałatka ma mocniejszy charakter i po otwarciu wymaga mniej dodatków. Osoby lubiące pikantniejsze smaki mogą natomiast przygotować testowy słoik z niewielkim kawałkiem chili. Najlepiej nie modyfikować wszystkich przetworów jednocześnie. Małe porcje pozwalają później łatwo porównać efekty. W następnym sezonie można już zrobić więcej wariantu, który najbardziej smakował domownikom.

Więcej o: