Mizeria do słoików różni się od sałatki, którą latem przygotowujemy tuż przed podaniem. Jej podstawą są zakonserwowane ogórki, które dopiero po otwarciu można połączyć ze śmietaną lub jogurtem. Dzięki temu jeden przetwór daje kilka możliwości podania. To także dobry sposób na zagospodarowanie większych ogórków gruntowych, które nadal są twarde i zdrowe. Warto więc zabrać się za przygotowania wtedy, gdy sezon na te warzywa jest w pełni.
W przypadku domowych przetworów liczy się przede wszystkim jakość warzyw. Ogórki powinny być świeże i twarde. Do mizerii można przeznaczyć także większe okazy, które nie zawsze mieszczą się do słoików w całości. Jeżeli są mocno wyrośnięte, warto je przekroić i obejrzeć miąższ. Duże i twarde pestki można usunąć łyżeczką. Ogórki następnie trzeba pokroić w równe plasterki. Nie powinny być bardzo cienkie, ponieważ później będą poddane działaniu wysokiej temperatury. Do pracy można wykorzystać nóż, szatkownicę lub mandolinę. Najważniejsze jest to, aby kawałki miały podobną grubość. Oto pełna lista składników:
Sposób przygotowania:
Nie cała partia musi smakować identycznie. Do kilku naczyń można włożyć po niewielkim plasterku czosnku, który dobrze komponuje się z kwaśną zalewą. W tym przypadku lepiej jednak zachować umiar. Jego aromat jest mocny, dlatego duża ilość mogłaby zdominować smak warzyw. Słoiki z takim dodatkiem dobrze jest od razu oznaczyć na etykiecie. Po otwarciu łatwo będzie zdecydować, do jakiego dania pasują najlepiej. Czosnkową wersję można połączyć z jogurtem, aby otrzymać bardziej wyrazistą sałatkę. Pasuje między innymi do pieczonych oraz grillowanych potraw.
Eksperymentować można również z przyprawami, bez przygotowywania osobnej dużej partii. Jednym z ciekawszych dodatków jest gorczyca, często wykorzystywana do ogórkowych przetworów. Wystarczy przeznaczyć na próbę jeden lub dwa słoiki. Inną możliwością jest dodatek niewielkiej ilości cebuli pokrojonej w cienkie piórka. Cebula sprawia, że gotowa sałatka ma mocniejszy charakter i po otwarciu wymaga mniej dodatków. Osoby lubiące pikantniejsze smaki mogą natomiast przygotować testowy słoik z niewielkim kawałkiem chili. Najlepiej nie modyfikować wszystkich przetworów jednocześnie. Małe porcje pozwalają później łatwo porównać efekty. W następnym sezonie można już zrobić więcej wariantu, który najbardziej smakował domownikom.