Grzyby w sosie do słoika łączą kilka smaków, dlatego nie przypominają typowej marynaty. Kwaśny ocet równoważy cukier, a koncentrat pomidorowy tworzy bazę, która oblepia kawałki grzybów. Marchew wnosi delikatną słodycz, natomiast przyprawy nadają całości mocniejszy charakter. Taki sposób przygotowania przydaje się szczególnie wtedy, gdy po grzybobraniu mamy więcej okazów, niż jesteśmy w stanie wykorzystać do bieżącego gotowania.
Do przygotowania przetworu nadają się wyłącznie grzyby, których jadalności jesteśmy całkowicie pewni. Początkującym grzybiarzom zaleca się wybieranie gatunków rurkowych, czyli takich, które od spodu kapelusza mają strukturę przypominającą gąbkę. Zebrane okazy powinny być dobrze wykształcone, ponieważ bardzo młode grzyby trudniej prawidłowo rozpoznać. Do domowego przetworu wybieramy sztuki zdrowe i w dobrym stanie. Następnie dokładnie usuwamy z nich piasek, igły, liście i pozostałości ziemi. Dopiero tak przygotowane okazy można przeznaczyć do dalszej obróbki. Oto lista składników:
Sposób przygotowania:
Podstawowy wariant ma łagodny smak, więc łatwo dopasować go do własnych upodobań. Osoby, które lubią mocniejsze przyprawy, mogą część słodkiej papryki zastąpić ostrą. Nie potrzeba jej dużo, ponieważ pikantność powinna jedynie uzupełniać smak leśnych grzybów. Ciekawy rezultat daje również niewielka ilość papryki wędzonej, bo wprowadza charakterystyczną nutę kojarzącą się z potrawami przygotowywanymi na ogniu. Najlepiej zacząć od małej porcji i sprawdzić efekt jeszcze podczas gotowania. Innym rozwiązaniem jest dodanie odrobiny świeżo mielonego pieprzu tuż przed zakończeniem duszenia. Taki wariant będzie bardziej wytrawny niż wersja z dodatkową ostrą papryką. Do jednego garnka nie warto jednak wrzucać wszystkich mocnych przypraw naraz. Zbyt intensywne dodatki łatwo zdominują składnik, który powinien pozostać najważniejszy.