Dodaję do rosołu pół łyżeczki złotej przyprawy. Wcale nie chodzi o vegetę ani maggi

Co dodać do rosołu, żeby był pyszny? Maggi i gotowe mieszanki nie są jedynym rozwiązaniem. W kuchennej szafce kryje się mniej oczywista przyprawa, która pasuje również do tej tradycyjnej zupy. Trzeba jednak uważać z jej ilością, bo łatwo przesadzić.
Rosół
MOs810, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Nawet rosół przygotowany z mięsa i solidnej porcji włoszczyzny potrafi wyjść zbyt łagodny. Zamiast od razu ratować go gotową mieszanką do zup, można spróbować curry. Choć kojarzy się przede wszystkim z potrawami kuchni azjatyckiej, niewielka porcja sprawdzi się także w klasycznym wywarze. Nada mu lekko korzenną nutę i bardziej złocistą barwę, nie odbierając pierwszego planu mięsu oraz warzywom.

Zobacz wideo Chowder kukurydziany

Co dodać do rosołu, żeby był pyszny? Curry sprawdzi się także w rosole, z ilością lepiej jednak nie przesadzać

Curry jest mieszanką kilku przypraw, a produkty różnych marek potrafią znacznie różnić się intensywnością. Właśnie dlatego nie warto od razu wsypywać całej porcji przewidzianej w przepisie. Na duży garnek rosołu przeznacz około łyżeczki curry, ale za pierwszym razem zacznij od pół łyżeczki. Po spróbowaniu łatwo ocenisz, czy zupa potrzebuje jeszcze odrobiny. Dodatek powinien być delikatnie wyczuwalny, a nie przykrywać tego, co mięso i włoszczyzna oddały podczas długiego gotowania.

Składniki:

  • 3 l wody,
  • 800 g mięsa drobiowego z kością,
  • 400 g wołowiny z kością,
  • 300 g marchwi,
  • 150 g korzenia pietruszki,
  • 150 g selera,
  • 100 g pora,
  • 120 g cebuli,
  • 1/2 łyżeczki curry,
  • 2 łyżeczki ziaren pieprzu,
  • łyżeczka ziela angielskiego,
  • 3 liście laurowe,
  • 2 łyżeczki soli.

Rosół nie powinien mocno wrzeć. Ma spokojnie gotować się na małym ogniu

Przygotowanie rosołu wymaga przede wszystkim pilnowania temperatury, ponieważ zawartość garnka nie powinna gwałtownie bulgotać. Zbyt mocne grzanie nie przyspieszy wydobywania smaku z produktów, a utrudni uzyskanie klarownej zupy. Mięso i włoszczyznę najlepiej gotować na małym ogniu około 3 godzin. Curry oraz sól dodaje się dopiero pod koniec, gdy łatwo już ocenić, jakiego doprawienia brakuje całości.

Sposób przygotowania:

  1. Opłucz mięso zimną wodą, przełóż do dużego garnka i dolej wodę tak, aby dokładnie je przykryła. Zacznij podgrzewać całość na niewielkim ogniu i pilnuj, żeby płyn nie zaczął intensywnie wrzeć. Kiedy na powierzchni zbierze się szara piana, zdejmij ją delikatnie łyżką, starając się nie mieszać przy tym zawartości naczynia.
  2. Obierz marchew, pietruszkę oraz seler, po czym podziel je na większe części. Pora dokładnie wypłucz pomiędzy warstwami, ponieważ często pozostają tam drobinki ziemi. Cebulę przekrój na 2 połowy, połóż przeciętą stroną na suchej i dobrze rozgrzanej patelni, a następnie przypiekaj do mocnego zrumienienia.
  3. Włóż przygotowaną włoszczyznę oraz cebulę do garnka. Wsyp pieprz i ziele angielskie, dorzuć liście laurowe, po czym zmniejsz grzanie. Pozostaw całość na małym ogniu przez około 3 godziny, pilnując jedynie, aby płyn lekko pyrkał. Jeśli jego poziom wyraźnie się obniży, dolej trochę gorącej wody.
  4. Pod koniec wsyp sól i delikatnie zamieszaj zawartość garnka. Następnie dodaj niewielką porcję curry, rozprowadź ją w zupie i po chwili spróbuj. Jeśli korzenna nuta pozostaje zbyt słaba, dosyp jeszcze trochę przyprawy. Rób to stopniowo, ponieważ jej nadmiar przykryje smak pozostałych produktów.
  5. Gdy mięso będzie miękkie, zdejmij garnek z palnika. Wyjmij ugotowane składniki, a płyn przecedź przez drobne sitko, jeśli zależy ci na jego klarowności. Osobno ugotuj makaron, rozłóż go na talerzach i zalej gorącym rosołem. Dodaj pokrojoną marchew oraz posiekaną natkę pietruszki.

Nie chcesz dodawać curry? Złoty kolor uzyskasz również bez niego

Curry można całkowicie pominąć, szczególnie jeśli zależy ci na tradycyjnej wersji zupy. Wtedy większą rolę odgrywa dobrze przypieczona cebula, która wpływa na barwę i dodaje charakterystycznej, lekko słodkawej nuty. Marchew także pomaga uzyskać cieplejszy odcień, dlatego nie warto ograniczać jej do symbolicznego kawałka. Mocniejszą bazę przygotujesz natomiast, zwiększając udział wołowiny lub wykorzystując kilka rodzajów mięsa. Ostudzoną zupę przelej do zamykanego pojemnika i schowaj do lodówki. Nadmiar można podzielić na porcje i zamrozić bez klusek oraz natki pietruszki. Po rozmrożeniu podgrzewaj całość powoli na małym ogniu. Przy kolejnym posiłku wykorzystaj domowy makaron jajeczny, lane kluski albo warzywa pozostałe z gotowania.

Więcej o: