Gotowa wędlina jest wygodna, ale nie jest jedynym rozwiązaniem, gdy szukamy czegoś do chleba. Dobrym wyborem będzie karkówka, którą najpierw naciera się papryką, majerankiem i czosnkiem, a później zostawia na kilka dni w lodówce. Dopiero po tym czasie trafia do piekarnika. Dzięki zawartości tłuszczu ten kawałek wieprzowiny dobrze nadaje się do dłuższej obróbki i pozostaje soczysty. Po wystudzeniu można pokroić go na cienkie plastry i podawać na zimno.
Przygotowania najlepiej rozpocząć 3 lub 4 dni przed planowanym pieczeniem. Tyle czasu wieprzowina powinna spędzić w lodówce po natarciu dodatkami. Codzienne obracanie kawałka pozwala równomiernie rozprowadzić marynatę zebraną na dnie naczynia. Połączenie papryki, majeranku, czosnku i liści laurowych nadaje karkówce wyrazisty smak bez potrzeby dodawania rozbudowanej mieszanki ziół. Po zakończeniu tego etapu można od razu przejść do obróbki w piekarniku.
Składniki:
Samo marynowanie nie przesądza jeszcze o efekcie. Znaczenie ma również sposób obróbki termicznej, dlatego przez większość czasu wieprzowina pozostaje zamknięta w rękawie. Dopiero na ostatnie 30 minut folię należy rozciąć, aby powierzchnia zdążyła się przyrumienić. Karkówka spędza w piekarniku około 2 godzin w temperaturze 180 stopni Celsjusza. Jeśli ma być krojona na kanapki, po wyjęciu trzeba pozostawić ją do ostygnięcia, a następnie włożyć do lodówki.
Sposób przygotowania:
Pieczona wieprzowina dobrze łączy się z ogórkiem kiszonym, pomidorem, cebulą, chrzanem oraz musztardą. Grubsze kawałki można podgrzać i zjeść na obiad z ziemniakami, kaszą albo warzywami. Ścinki pozostałe podczas krojenia warto posiekać i dodać do jajecznicy lub zapiekanej bułki. Jeśli ostra papryka jest zbyt mocna, można zmniejszyć jej ilość, zachowując pozostałe składniki. Upieczoną i całkowicie wystudzoną karkówkę najlepiej przełożyć do zamkniętego pojemnika i trzymać w lodówce. Większą porcję warto podzielić przed zamrożeniem, żeby później wyjmować tylko tyle, ile zostanie wykorzystane podczas jednego posiłku.