Surowa pigwa nie należy do owoców, które chętnie je się prosto z drzewa. Jest twarda, kwaśna i cierpka, dlatego zdecydowanie lepiej wypada po obróbce. Jesienią warto wykorzystać ją do przetworów, zwłaszcza gdy uda się kupić większą porcję. Połączenie z cukrem i sokiem z cytryny pozwala przygotować zapas, który przyda się również zimą.
Lista potrzebnych produktów jest krótka, dlatego przed rozpoczęciem pracy warto skupić się przede wszystkim na wyborze odpowiednich owoców. Najlepsze będą dojrzałe, jędrne sztuki bez oznak pleśni i gnicia. Sok z cytryny równoważy słodycz, natomiast niewielka porcja wody pomaga rozpocząć obróbkę twardego miąższu. Pigwa zawiera pektyny, dzięki którym przetwór naturalnie gęstnieje podczas podgrzewania. Do pracy najlepiej wybrać szeroki garnek z grubym dnem, w którym zawartość będzie łatwiej mieszać.
Składniki:
Najwięcej czasu zajmuje przygotowanie surowego produktu, ponieważ jego wnętrze jest dość twarde. Pigwę trzeba dokładnie umyć, obrać, przekroić i wyciąć gniazda nasienne wraz z pestkami. Następnie miąższ należy podzielić na niewielkie części o zbliżonej wielkości, dzięki czemu zmiękną w podobnym tempie. Równe kawałki ułatwiają przygotowanie dżemu bez twardych fragmentów. Nie trzeba natomiast kroić ich bardzo drobno, ponieważ pod wpływem temperatury z czasem zaczną się rozpadać.
Sposób przygotowania:
Otwarty słoiczek nie musi kończyć wyłącznie na stole podczas śniadania. Dżem dobrze pasuje do naleśników, racuchów, owsianki, kaszy manny, jogurtu naturalnego oraz domowych wypieków. Gładka wersja sprawdzi się do smarowania pieczywa, natomiast pozostawione kawałki będą wyraźniej wyczuwalne podczas jedzenia. Jeśli przetwór ma posłużyć jako nadzienie do ciasta, warto gotować go nieco dłużej, żeby odparowało więcej płynu. Zamknięte zapasy najlepiej ustawić w chłodnym, suchym i zacienionym miejscu, z dala od grzejnika oraz bezpośredniego światła. Po otwarciu należy trzymać je w lodówce i nabierać zawartość czystą łyżką.