Dawniej słoninę wykorzystywano m.in. do smażenia, przygotowywania smalcu oraz podawano ją na zimno z chlebem. Obecnie nie gości na stole tak często, jednak nadal można znaleźć osoby, które chętnie po nią sięgają. Zamiast serwować ją bez dodatków, warto wcześniej połączyć plastry z octem, czosnkiem, ostrą papryką oraz cebulą. Po nocy spędzonej w lodówce otrzymujemy konkretną, wyrazistą przekąskę, którą można jeść bez dalszej obróbki.
Połączenie tłustego produktu z kwaśnymi i ostrymi dodatkami nie jest przypadkowe. Ocet przełamuje jego łagodność, czosnek wnosi mocniejszą nutę, a płatki czerwonej papryki zapewniają pikantne wykończenie. Cebula podczas chłodzenia mięknie i nasiąka płynem, dlatego później warto zjeść ją razem z głównym składnikiem. Całość potrzebuje 24 godzin w lodówce, aby przyprawy zdążyły dobrze przeniknąć cienkie kawałki wieprzowego tłuszczu.
Składniki:
Przy tym przepisie znaczenie ma przede wszystkim grubość kawałków. Duże plastry wolniej przejmują smak dodatków, dlatego korzystniej pokroić tłuszcz w cienkie paski podobnej wielkości. Dzięki temu po wyjęciu z lodówki nie trzeba również dzielić go na mniejsze porcje przed ułożeniem na chlebie. Cienko pokrojona cebula zdąży natomiast zmięknąć, ale nadal pozostanie wyczuwalna podczas jedzenia.
Sposób przygotowania:
Płatki ostrej papryki nie będą dobrym wyborem dla każdego, dlatego ich część można zastąpić słodką odmianą. Jeśli zależy ci na mocniejszym doprawieniu bez pieczenia na języku, sprawdzi się świeżo zmielony czarny pieprz. Z wieprzowym tłuszczem dobrze łączy się również majeranek, szczególnie w zestawieniu z czosnkiem. Gotową przekąskę można serwować na chlebie żytnim lub razowym razem z warzywami wyjętymi z pojemnika. Obok dobrze sprawdzi się też ogórek kiszony, którego kwaśność przełamuje tłusty charakter dania. Pozostałą porcję trzymaj w lodówce pod szczelnym przykryciem, żeby intensywny zapach czosnku nie przenosił się na znajdującą się obok żywność.