Buraczki w plasterkach do słoików najlepiej robić ze świeżych i jędrnych warzyw. W tej wersji buraki zachowują swój kształt, dlatego ciekawie prezentują się na talerzu. Można serwować je do ziemniaków, kaszy, kotletów oraz pieczonych mięs. Najważniejsza jest odpowiednio przygotowana marynata, która nadaje warzywom charakterystyczny smak. Warto więc zrobić wszystko po kolei, a później wykorzystać gotowe zapasy na wiele sposobów.
Do przetworów najlepiej wybierać małe albo średnie buraki. Powinny być twarde, zdrowe i pozbawione miękkich miejsc. Bardzo duże sztuki bywają bardziej włókniste, dlatego lepiej przeznaczyć je do innych potraw. Warzywa przed gotowaniem trzeba dokładnie wyszorować. Nie należy ich jednak obierać. Warto pozostawić również fragment korzenia oraz łodyg, dzięki czemu podczas gotowania z miąższu wypłynie mniej intensywnego soku. Po ugotowaniu skórka powinna łatwo odchodzić. Obrane warzywa można wtedy pokroić na równe krążki. Najwygodniejsze będą plasterki o grubości pół centymetra. Do przygotowania większej partii potrzebne są:
Sposób przygotowania:
Buraczki ze słoika można łatwo podać w ostrzejszej wersji. Po otwarciu wyjmij porcję plasterków i odsącz je z zalewy. Na 200 g buraczków wystarczy 1 łyżeczka tartego chrzanu. Rozprowadź go delikatnie na plasterkach lub wymieszaj z niewielką ilością zalewy i polej nią buraki. Jeśli lubisz mocniejszy smak, dodaj jeszcze pół łyżeczki chrzanu. Taki dodatek dobrze pasuje do pieczonej wieprzowiny, pasztetu oraz domowej kiełbasy. Można przygotować go kilka minut przed obiadem, więc nie wymaga dodatkowej pracy podczas robienia przetworów. Chrzanu nie trzeba dodawać do całego słoika. Dzięki temu pozostałe plasterki zachowają swój podstawowy smak. To prosty sposób na wykorzystanie jednego przetworu w dwóch różnych wersjach.
Korzenny aromat dobrze współgra z naturalną słodyczą buraków, ale nie każdy lubi tak wyraziste przyprawy. Jeśli zależy ci na prostszym smaku, możesz przygotować wariant z gorczycą i ziarnami pieprzu. Przyprawy nadadzą marynacie bardziej klasyczny charakter. Ciekawym dodatkiem jest również liść laurowy. Nie należy jednak wrzucać do jednego garnka dużej liczby intensywnych aromatów. Wtedy smak samych buraków może stać się słabo wyczuwalny. Najlepiej zdecydować się na jeden charakter marynaty przed rozpoczęciem pracy. Korzenna wersja będzie delikatnie słodka i aromatyczna. Wariant z gorczycą oraz pieprzem stanie się bardziej wytrawny. Dzięki takiej drobnej zmianie kolejną partię można przygotować inaczej, bez rezygnowania z podstawowego pomysłu na przetwór. To dobry sposób na urozmaicenie domowych zapasów.