Tesco nie będzie sprzedawać żywych karpi na Święta. "Coraz więcej klientów nie chce brać udziału w takim procederze"

Choć do Bożego Narodzenia jeszcze kilka miesięcy, zarząd sieci Tesco już teraz postanowił podzielić się z klientami informacją o całkowitej rezygnacji sieci ze sprzedaży żywych karpi. Czym podyktowana jest ta decyzja?

Tesco rezygnuje ze sprzedaży żywych karpi

Zarząd sieci podjął decyzję o wycofaniu ze sprzedaży żywych karpi. Przyczyną tego były zmieniające się potrzeby klientów. Jak podaje w oficjalnej informacji prasowej:

W roku 2019 nie będziemy oferować na salach sprzedaży naszych sklepów żywego karpia. Całość oferty rybnej sklepów Tesco składać się będzie z produktów chłodzonych i mrożonych. Dobrostan zwierząt jest dla nas i naszych klientów bardzo ważny, dlatego zawsze dokładaliśmy wszelkich starań dla zapewnienia najwyższych standardów przechowywania, transportu i sprzedaży żywych ryb.

Rezygnacja ze sprzedaży żywych karpi to duży krok naprzód. Polska tradycja pozostawała do tej pory raczej niezmienna w stosunku do sprzedaży tych ryb w niesprzyjających warunkach, a przecież można ten krok pominąć i sprzedawać gotowe tusze lub mrożone elementy. Zarząd Tesco postanowił spełnić oczekiwania osób, które robią zakupy w ich sklepach, co wyraził w dalszej części oświadczenia:

Rozumiemy jednak, iż stale rosnąca grupa klientów krytycznie ocenia sam mechanizm oraz zwyczaj oferowania żywego karpia na sali sprzedaży sklepów. Wierzymy zatem, iż ta decyzja wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów dotyczącym zarówno dobrostanu zwierząt, jak i samej dostępności gotowych filetów czy elementów z karpia w ofercie sklepów.

Karpie już nie będą miały "przeRYBAne"

Compassion Polska, w ramach kampanii o zabawnej nazwie "przeRYBAne", przeprowadziła w kraju pierwszą ankietę opinii publicznej, która dotyczyła sytuacji karpi. Wynikło z niej, że Polakom bardzo zależy na tym, by ryby traktowane były w sposób humanitarny.

Według naszego sondażu prawie wszyscy ankietowani uważają, że aby chronić ryby przed cierpieniem, należy zapewnić im czystą wodę, możliwość swobodnego pływania i wyrażania naturalnych zachowań oraz uśmiercać w sposób szybki i bezbolesny.

- mówi Małgorzata Szadkowska, prezeska Compassion Polska, po czym dodaje:

Sklepowe baseny do przechowywania karpi i plastikowe woreczki na transportowanie ich potem do domu tego przecież nie zapewniają i coraz więcej klientów nie chce już brać udziału w takim procederze. Zmienia się nasza mentalność i podejście do zwierząt - nawet do ryb, które też odczuwają ból i strach, podobnie jak wszystkie kręgowce.

Przy wsparciu dwunastu tysięcy osób, które wstawiły się za projektem "przeRYBAne", udało się osiągnąć cel. Osoby te napisały maile do zarządu Tesco, z prośbą o przyłączenie się do akcji. Tak też się stało. Żywych karpi nie sprzedają też takie sklepy, jak Bi 1 (dawne markety REAL), Lidl, Aldi, Biedronka, większość sklepów Auchan i Selgross.