Przewodnik Michelina tłumaczy się z odebrania gwiazdki słynnej restauracji. "Trzeba na nie zapracować"

Światem kulinarnym wstrząsnęła niedawno wiadomość o odebraniu gwiazdki Michelina francuskiej restauracji Auberge du Pont de Collonges. Lokal utrzymywał trzy gwiazdki przez rekordowy okres 55 lat, a utracił gwiazdkę zaledwie w dwa lata po śmierci założyciela - Paula Bocuse'a.

Wieść o tym, że Auberge du Pont de Collonges straciła jedną z trzech gwiazdek, które utrzymywała nieprzerwanie od 55 lat, wstrząsnęła światem gastronomii (więcej na ten temat: Legendarna francuska restauracja traci jedną z trzech gwiazdek Michelina. Jej założycielem był słynny szef kuchni - Paul Bocuse). Inspektorzy Michelin podjęli decyzję o odjęciu gwiazdki na podstawie oceny posiłków degustowanych w 2019 roku. Gwendal Poullennec, Międzynarodowy Dyrektor Przewodników Michelina osobiście poleciał do Lyonu, by poinformować właścicieli i pracowników lokalu o odebraniu gwiazdki.

Syn założyciela restauracji, Jerome Bocuse, był zdruzgotany informacją, ale obiecał, że odzyskają dawny status i znów będą cieszyć się prestiżem jednej z najlepszych francuskich restauracji. Jak wyjaśniał Poullennec, gwiazdek nie można odziedziczyć i każdego roku należy na nie zapracować. - Rozumiem emocje pracowników, ale była to słuszna decyzja - twierdzi Poullennec, cytowany przez serwis FR24 News.

Wojciech Modest Amaro o swojej nowej restauracji: Góry inspirują mnie kulinarnie.

Zobacz wideo

Decyzja, która wzbudziła oburzenie

Odebranie gwiazdki Auberge du Pont de Collonges było szeroko komentowane na całym świecie - nie tylko w mediach branżowych. Swoje oburzenie sytuacją wyraził m.in. krytyk kulinarny Périco Légasse. - To absurdalna i niesłuszna decyzja - komentował w radiu FranceInfo Légasse. W trakcie audycji podkreślał, że jedzenie w The Auberge du Pont de Collonges stało się jeszcze lepsze po odejściu założyciela - Paula Bocuse, zwanego przez wielu "papieżem gastronomii". Decyzja przedstawicieli firmy Michelin nie spodobała się także kibicom piłki nożnej, którzy podczas meczu drużyny Lyonu 21 stycznia trzymali banery z napisem "Nikt nie usunie waszych gwiazdek z serc mieszkańców Lyonu".

Międzynarodowy Dyrektor Przewodników Michelin broni jednak decyzji inspektorów. - Wszystkie restauracje są przez nas oceniane anonimowo. Nieważne, czy jesteś znanym szefem kuchni, czy początkującym kucharzem, który wziął kredyt i podjął ryzyko ruszenia z własnym biznesem - mówi Gwendal Poullennec. Dodał również, że inne trzygwiazdkowe restauracje nie muszą się bać utraty gwiazdek.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.