Mięsożercy cieszą się lepszym zdrowiem psychicznym? Naukowcy przeanalizowali badania na 160 tys. osób

W Stanach Zjednoczonych przeprowadzono badania, według których osoby jedzące mięso rzadziej cierpią na zaburzenia zdrowia psychicznego. Według nich dieta eliminująca jakikolwiek rodzaj żywności może sprzyjać zaburzeniom.

Zaburzenia zdrowia psychicznego częstsze u wegetarian

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych w ramach grantu „Beef Checko” częściowo finansowanego przez National Cattlemen’s Beef Association przeanalizowali 18 badań dotyczących spożywania mięsa i kondycji psychicznej, w których wzięło udział ponad 160 tys. uczestników. Wykazali, że osoby eliminujące mięso z diety częściej cierpią na zaburzenia zdrowia psychicznego niż te, które nie są weganami ani wegetarianami.

Według autorów analizy nawet jedna na trzy osoby, które nie jedzą mięsa, cierpią na lęki lub depresję. Ich badania wykazały, że co druga osoba na diecie bezmięsnej przyjmowała leki na receptę na tego typu dolegliwości. Wegetarianie i weganie, według analizy, częściej mają też myśli samobójcze lub dotyczące samookaleczania.

Jeśli chcesz uniknąć zwiększonego ryzyka depresji, lęku i samookaleczenia się, jedz mięso. Jeśli zaś jesteś wegetarianinem lub weganinem ze względów etycznych, powinieneś dodatkowo zainwestować w strategię ochrony swojego zdrowia psychicznego

- powiedział kardiolog i konsultant badania, Aseem Malhotr, cytowany na Portalu Spożywczym.

Według założeń badania, rola National Cattlemen’s Beef Association ograniczyła się wyłącznie do finansowania. Sponsor nie miał wpływu na gromadzenie danych, analizy, interpretacji wyników ani raportu podsumowującego.

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (2)
Mięsożercy cieszą się lepszym zdrowiem psychicznym? Naukowcy przeanalizowali badania na 160 tys. osób
Zaloguj się
  • antyka2000

    Oceniono 3 razy 1

    to tak jak ze słynnymi badaniami nieszkodliwości palenia sponsorowanymi przez koncerny tytoniowe ;-)

  • uploadhelski

    0

    Korelacja nie musi oznaczać związku przyczynowo-skutkowego. Mogę wyobrazić sobie inny mechanizm - osoby wychowane w środowiskach wiejskich, małych miasteczkach, odczuwający więcej zwykłych codziennych kłopotów, też i pracujący ciężej, fizycznie mają rzadziej skłonności samobójcze niż ludzie w uproszczeniu bogaci, zblazowani, z dużych miast. I która z tych grup statystycznie nie je mięsa, pije kawę z mlekiem sojowym, wodę mineralną niskosodową, chodzi do klubów fitness? Mógłbym podać jeszcze inne cechy podobnie skorelowane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX