Produkty chronione oznaczeniem geograficznym: kolejny polski rarytas trafił na listę UE

Coraz więcej polskich produktów pojawia się na unijnej liście CHOG. Ostatnio do grona dołączył kolejny.

Unijne oznaczenie na straży jakości

Chronione Oznaczenie Geograficzne, CHOG. (ang. protected geographical indication, PGI) to jedna z kategorii systemu ochrony regionalnych produktów opracowanego przez Komisję Europejską. Ma na celu strzeżenie jakości i renomy danego produktu, który związany jest z konkretną miejscowością lub regionem.

Uzyskanie unijnego oznaczenia wiąże się z tym, że produkt jest wytwarzany w danym miejscu i zgodnie z tradycyjną recepturą, która jest jednakowa dla wszystkich producentów, którzy otrzymali certyfikację CHOG. Oznacza to, że jedynie te towary, które są oznaczone niebieskim słoneczkiem z żółtą obwódką wewnątrz, uznaje się za oryginalne.

Polskie produkty z unijnym oznaczeniem

Do tej pory na liście UE znajdowały się 42 produkty z Polski, między innymi rogale świętomarcińskie, suska sechlońska, chleb prądnicki czy miód drahimski. Kilka dni temu dołączył do niej kolejny - podpiwek kujawski.

'Podpiwek kujawski' to gazowany, fermentowany, słodzony, bezalkoholowy napój zbożowy o ciemnobrązowej barwie, którego głównymi składnikami są: prażone ziarna jęczmienia i zmielony korzeń cykorii oraz chmiel aromatyczny

- czytamy we wniosku o rejestrację, który dostępny jest na stronie Ministerstwa Rolnictwa. Podpiwek ten szczyci się brakiem sztucznych konserwantów i dodatków chemicznych, a historia jego wytwarzania sięga aż 1816 roku.

Zobacz wideo Sprawdźcie nasz przepis na aromatyczne kaszotto z kaszy gryczanej i grzybów. Niebo w gębie!
Więcej o:
Komentarze (11)
Produkty chronione oznaczeniem geograficznym: kolejny polski rarytas trafił na listę UE
Zaloguj się
  • eisbergh

    Oceniono 2 razy 2

    No to teraz czas na inne specjaly - wysmienity bialostocki salceson, kisiel, bigos kresowy, lubelska swiezonka i doskonala kielbasa z fasoli. Wreszcie bedzie szansa na rzeczywiste zdobycie terytoriow w Europie Zachodniej (jak tyko bolandczycy wytruja tamtejszych mieszkancow)

  • donmarek

    Oceniono 1 raz 1

    Pamiętam ten podpiwek z czasów PRL. Kupowało się w sklepie opakowanie podpiwku(chyba 0,5 kg suchego) rozpuszczało w 10 litrowym kotle, gotowało i potem rozlewało do butelek po oranżadzie, po piwie(tych z kabłąkami), dzień, dwa stało w ciepłym pomieszczeniu, potem wynosiło się do spiżarni(ciemne i chłodne pomieszczenie) i po około tygodniu można było pić! Tylko, nie potrząsać butelką, ostrożnie otwierać, bo inaczej zawartość butelki lądowała na suficie !!! Smak, całkiem przyzwoity, orzeźwiający, słodkawy, gazujący napój.

  • krytek-7

    Oceniono 1 raz 1

    Podpiwek podpiwkiem,ale kielbasa krakowka jest dalej produkowana jako krakauer,czyli zwykly fleischwurst i nikomu nie przyszlo do durnowatego lba,zeby ta nazwe prawnie zastrzec.
    Niemcy jakos sobie potrafili zastrzec Thüringera.

  • kot_kotando

    Oceniono 3 razy 1

    A jaka fermentacja zachodzi przy produkcji podpiwka? A jeśli alkoholowa, to co się dzieje z powstałym alkoholem, skoro podpiwek jest bezalkoholowy?

  • druga_wieza

    0

    Pamiętam to od dziecka. Było niedobre i zawsze mi się kojarzyło z siermiężnym PRL oraz zaopatrzeniem sklepu GS.

  • 099max

    Oceniono 2 razy 0

    Lepszy byłby szampan mleczny produkowany przy okazji wyrobów z mleka, ktoś jeszcze pamięta😀

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX