Małpy na łańcuchach - tak produkuje się mleczka i oleje kokosowe. Brytyjskie sklepy z nich rezygnują

Kilka brytyjskich sieci supermarketów obiecało wycofać ze swojej oferty mleczka i oleje kokosowe. Ujawniono bowiem, w jak okrutny sposób producenci wykorzystują małpy do zbierania kokosów.

Brytyjskie sieci supermarketów – Waitrose, Ocado, Coop i Boots – obiecały wycofać ze swojej oferty produkty takie, jak mleczko i oleje kokosowe. W sieci Morrisons już to zrobiono. Okazało się bowiem, że niektórzy producenci wykorzystują małpy do zbierania kokosów, z których pozyskują substancje. Małpy (a dokładnie makaki orientalne) porywane są ze swoich naturalnych środowisk i tresowane - czytamy na portalu BBC News.

Problem poruszyła organizacja People for the Ethical Treatment of Animals (PETA). Poinformowała, że odkryto osiem farm w Tajlandii eksportujących towar na cały świat, na których małpy były zmuszane do pracy. Samce makaków są w stanie zebrać nawet 1000 kokosów dziennie. Kalkuluje się, że człowiek zbiera około 80 sztuk dziennie.

Pojawiły się informacje, że odkryto również "małpie szkółki", gdzie zwierzęta tresowane są do zbierania kokosów. W ramach atrakcji turystycznej są także zmuszane do gry w piłkę lub jeżdżenia na rowerze. W tych warunkach zwierzęta – spośród których wiele porywanych jest jako młode – okazują typowe zachowania wskazujące na ogromny stres – oznajmili eksperci z PETA.

Małpy były przykute łańcuchami do starych opon lub umieszczone w klatkach, w których nawet nie mogły się poruszyć.Małpy były przykute łańcuchami do starych opon lub umieszczone w klatkach, w których nawet nie mogły się poruszyć. fot. ColleenSlater Photography / shutterstock.com

Małpy były przykute łańcuchami do starych opon lub umieszczone w klatkach, w których nawet nie mogły się poruszyć. Jedna z małp zamkniętych w klatce, w przerażeniu szarpała za pręty w daremnej próbie ucieczki. Inna, krzycząc, wspinała się po linie, by uciec od tresera. Mówi się, że jeśli małpa ugryzie tresera, wyrywane są jej zęby.  - Te fascynujące, inteligentne stworzenia są zabierane z naturalnego otoczenia, odbiera się im towarzyszy i wolność, wszystko, co jest sensem ich życia. Wszystko po to, żeby zbierały kokosy całymi dniami – powiedziała prezeska PETA, Elisa Allen.

PETA wzywa, by nie wspierać takich okrutnych praktyk. Wskazuje, że to, co może zrobić zwykły konsument, to rezygnacja z zakupu wyrobów z kokosa pochodzących z Tajlandii.

Jak sieci handlowe ustosunkowały się do tej informacji?

W ramach naszej polityki na rzecz dobrobytu zwierząt zobowiązujemy się nigdy nie sprzedawać świadomie produktów, do których wykorzystywana jest praca małp

– ogłosiła sieć Waitrose.

Jesteśmy uczciwą firmą. Nie zgadzamy się, aby produkty, które trafiają do sprzedaży u nas, były naznaczone pracą małp

– odniosła się do sprawy sieć Ocado.

Oczekujemy, że nasi dostawcy podtrzymają wysokie standardy przez cały czas. Nie będziemy tolerować żadnej formy znęcania się nad zwierzętami na żadnym etapie dostawy

– poinformowali przedstawiciele sieci Asda. Zapowiedziano zbadanie sprawy i usunięcie produktów, jeśli doniesienia okażą się prawdziwe.

Szybko pojawiły się apele do innych sieci, na przykład do Tesco. Jedna z użytkowniczek wystosowała do nich prośbę na Twitterze: "No dalej @Tesco! Czas na was! Proszę, zrezygnujcie ze sprzedaży tych produktów!". W rozmowie z BBC przedstawiciele Tesco stwierdzili, że w ich ofercie nie ma żadnych produktów, do których sprzedaży wykorzystuje się pracę małp. "Nie tolerujemy takich praktyk i od razu usunęlibyśmy z oferty takie produkty, gdyby było wiadomo, że zwierzęta są do niej wykorzystywane w taki sposób".

Zobacz wideo