Sezon na warzywa psiankowate w pełni. Zamknij je w słoiku i ciesz się smakiem lata przez cały rok

Jagna Niedzielska
Psianki brzmią jak nazwa postaci z bajki i rzeczywiście z fantazją mają coś wspólnego - w końcu w każdej kuchni potrzeba trochę wyobraźni. Jednak psianki, a konkretnie warzywa psiankowate, to rzecz całkiem prawdziwa.

Cześć, jestem Jagna Niedzielska. Możecie mnie kojarzyć z programu o niemarnowaniu żywności "Jagny Niedzielskiej kuchnia bez resztek" oraz jako współprowadzącą programu "Widelcem po mapie". Gotuję, doradzam i propaguję #zerowaste. Na łamach portalu haps.pl pokażę wam, jak gotować ze smakiem, ale tak, żeby niczego nie marnować. Zapraszam do mojej kuchni #bezresztek pełnej trików i patentów.

Psiankowate warzywa - szczyt sezonu

Psiankowate warzywa to między innymi pomidory, bakłażany i papryki. To właśnie teraz, zważywszy na sezon, jest najlepszy czas, by się nimi raczyć. Żeby jednak nie stracić ich bogatego smaku i aromatu, należy odpowiednio je przechowywać. Czyli jak?

Jak przechowywać? Kiedy nie jeść?

Najlepsza będzie temperatura pokojowa. Trzeba jednak ją monitorować. Gdy przekracza 27 stopni, lepiej będzie włożyć je do lodówki - na drzwi lub, w ostateczności, do szuflad. Na drzwiach lodówki panuje najwyższa temperatura (ok. 12 stopni), z kolei w szufladach to ok. 4-5 stopni. Bakłażana przechowujmy w lodówce w szufladzie.

Zobacz wideo Zobacz także, jak przechowywać warzywa, by długo zachowały świeżość. Mamy garść myków.

Jeśli zobaczycie pomarszczoną skórkę na psiankach, nie obawiajcie się jej. Znaczy tylko tyle, że warzywo przejrzewa, ale nadal jest dobre do spożycia. To, co bezwzględnie dyskwalifikuje psianki, to pleśń. Papryka najczęściej pleśnieje od środka, dlatego warto przed użyciem rozkroić ją i sprawdzić. Warto zatroszczyć się o transport warzyw i możliwie delikatne przekładanie ich, ponieważ uszkodzona skórka będzie prowadzić do szybszego pleśnienia.

O ile pomidory czy paprykę można bez obaw jeść na surowo, nieugotowanych bakłażanów nie powinno się spożywać. Zawierają bowiem solaninę - substancję o właściwościach trujących, które zanikają w trakcie pieczenia czy smażenia.

Piekarnik największym sprzymierzeńcem psianek

Pieczone warzywa psiankowate wydobędą z siebie głęboki smak. We wszystkich znajdziemy piąty smak umami, zwanym mięsnym, dlatego doskonale zastępują produkty pochodzenia zwierzęcego. Na starość możemy tracić czucie smaku słodkiego, kwaśnego, słonego czy gorzkiego. Czy wiecie jednak, że nie tracimy smaku umami?

Wszystkie psianki nabywają walorów smakowych po obróbce termicznej i nie tracą wiele wartości odżywczych. Właśnie dlatego mam dla was przepis na ajwar, który zamkniecie w słoiku na cały rok. To pasta z pieczonych warzyw psiankowatych, której początki związane są z Bałkanami. Podstawowa receptura zakładała wykorzystanie samej papryki, jednak ajwar latami zmieniał swe oblicze i tak doszedł bakłażan oraz pomidor. Ten pierwszy dodaje paście kremowości, zaś drugi - słodyczy i kwasowości.

Przepis na ajwar rodem z Bałkanów

Ajvar rodem z BałkanówAjvar rodem z Bałkanów fot. Jagna Niedzielska

  • 5 papryk (mogą być różne rodzaje)
  • bakłażan
  • 2 duże pomidory
  • duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka ostrej mielonej papryki
  • 1/2 szklanki oliwy
  • sól

Przygotowanie:

  1. Wszystkie warzywa piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 30 min.
  2. Po upieczeniu obierz je ze skóry i łupin, a następnie zblenduj, dopraw solą, papryką oraz oliwą.
  3. Wyparz słoiczek i nakrętkę.
  4. Przełóż do słoiczka gorący ajwar. Zostaw 2 cm wolnej przestrzeni.
  5. Mocno dokręć nakrętkę.
  6. Odwróć naczynie do góry dnem. Jeśli chcesz mieć pewność, że proces pasteryzowania przebiegł prawidłowo, możesz umieścić je nakrętką do góry w garnku z ciepłą wodą (sięgającą ok. 1 cm poniżej nakrętki), wyłożonym ściereczką. Zwróć uwagę, by słoik nie dotykał ścianek garnka ani innych słoiczków, jeśli pasteryzujesz więcej przetworów na raz. Doprowadź wodę do wrzenia i gotuj przez 20 min.
  7. Ostrożnie wyjmij słoiczek, odwróć do góry dnem i pozostaw w tej pozycji na minimum 24 godziny.

Taka pasta sprawdzi się doskonale do kanapek, makaronów, sałatek albo pieczonych warzyw. Otwarty słoik ajwaru przechowujcie w lodówce do siedmiu dni.

Arabska baba ganoush

Arabska baba ganoushArabska baba ganoush fot. IriGri / shutterstock.com

  • 2 średnie bakłażany
  • 2 łyżki pasty tahini
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 ząbki czosnku
  • sól i pieprz do smaku
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • szczypta suszonych ziaren chili lub mielonej ostrej papryki
  • łyżeczka oliwy

Przygotowanie:

  1. Bakłażany umyj, odkrój "szypułkę" i piecz w całości w 220 stopniach przez 30 minut. Następnie ostrożnie zdejmij skórkę, a miąższ drobno posiekaj. Przełóż do miski.
  2. Do bakłażana dodaj pastę tahini, sok z cytryny, wyciśnięty czosnek, sól i pieprz. Wymieszaj i schłódź w lodówce.
  3. Gotową babę ganoush polej odrobiną oliwy, posyp posiekaną pietruszką i chili.

Ta arabska pasta to świetna przekąska. Dobrze smakuje na zwykłym pieczywie, można ją także nabierać chlebkami pita lub słupkami świeżych warzyw.

***

O Jagnie Niedzielskiej mówi się, że jest jedną z polskich twarzy idei zero waste. Miłośniczka i propagatorka nurtu niemarnowania w kulinariach. Autorka książki - poradnika z ponad 90 przepisami kulinarnymi "Bez resztek". Prowadząca program "Bez reszty. Kuchnia zero waste" oraz współprowadząca "Widelcem po mapie". Na co dzień szefowa kuchni grupy kulinarnej Tygiel oraz firmy cateringowej. Jagna jest kreatorką smaków oraz docenianą kulinarną artystką - uwielbia, gdy w daniach mieszają się smaki, faktury i kolory, dlatego jej drugą specjalnością jest kuchnia hawajska, gdzie tradycyjne, rajskie przepisy łączą, między innymi, smaki Japonii, Chin, Tajlandii, Filipin czy Portugalii. W wolnych chwilach daje upust swojej artystycznej duszy, tworząc zaskakujący food design. Jej przepisy oraz zdjęcia publikowane pod hasłem "architektura kulinarna", znane są już w Berlinie, Francji, Czechach i w Stanach Zjednoczonych.

Jagna NiedzielskaJagna Niedzielska Fot. Budzik Studio