Przepisów na idealne ziemniaczki jest masa. 19-letni piekarz i gwiazda Instagrama zdradza swój sposób

Pieczone ziemniaki to jeden z ulubionych dodatków Polaków. Chrupiące na zewnątrz, miękkie w środku, z przyjemnie przypieczoną skórką... Nie zawsze się to jednak udaje. Pewien 19-letni piekarz postanowił podzielić się swoją recepturą, by w temacie pieczonych ziemniaków osiągnąć perfekcję.

Pieczone ziemniaki - przepis idealny?

Czasem najprostsze danie najłatwiej zepsuć. Do takich należą pieczone ziemniaki. Nietrudno o to, by z zewnątrz były przypalone, a w środku jeszcze surowe. Albo w druga stronę - łatwo je "zagotować" w piekarniku, wtedy momentalnie zamieniają się w puree. Znając ten problem, australijski piekarz i gwiazda Instagrama, Morgan Hipworth, postanowił podzielić się swoim sposobem na zawsze idealne pieczone ziemniaki - miękkie w środku i chrupiące na zewnątrz.

Zróbmy najlepsze pieczone ziemniaczki, jakie w życiu jedliście

- powiedział na nagraniu. Zatem do dzieła!

Idealne pieczone ziemniaki

Składniki (w ilości wedle uznania):

  • ziemniaki odmiany Kipfler
  • olej arachidowy lub słonecznikowy
  • sól morska
  • pieprz
  • sól selerowa
  • tymianek
  • rozmaryn

Sposób przygotowania:

Nagrzewamy piekarnik do 220 stopni Celsjusza. Ziemniaki obieramy i czyścimy pod bieżącą wodą. Wkładamy do garnka i gotujemy w mocno osolonej wodzie do momentu, kiedy będzie się dało wbić w nie widelec. Następnie odcedzamy ziemniaki i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Skrapiamy olejem i doprawiamy przyprawami oraz ziołami. Całość wkładamy do piekarnika na 45 minut, aż się ładnie przypieką. W połowie czasu mieszamy ziemniaki, by równomiernie się przyrumieniły.

Zobacz wideo Szalone lata '60 z ziemniakami faszerowanymi potrawką

Dlaczego to działa? Diabeł tkwi w szczegółach

Sposób wydaje się być banalnie prosty, jednak ważne są szczegóły. Do przygotowania tego dania piekarz wykorzystał ziemniaki odmiany Kipfler, popularnej w Australii i Stanach Zjednoczonych. W Polsce trudniej ją dostać, jednak można zamienić na inne ziemniaki typu B, czyli ogólnoużytkowego (niezbyt mączyste, ale i niezbyt twarde). To na przykład Gala, Irga czy Irys. Dzięki wstępnemu ugotowaniu ziemniaków, po upieczeniu będą idealnie miękkie w środku.

Również dobór tłuszczu jest nieprzypadkowy. Użyty przez Hipwortha olej arachidowy ma wysoką temperaturę dymienia. Dzięki temu ziemniaki się nie przypalą przez długie pieczenie w 220 stopniach Celsjusza. Dodatkowo zyskują ciekawy smak. Zapytany w komentarzach, czy osoby uczulone na orzechy mogą skorzystać z innego oleju, stwierdził, że słonecznikowy również się sprawdzi.

Co sądzicie o takim przygotowaniu pieczonych ziemniaków? Spróbujecie?