Maj to pierwsze krajowe truskawki, ale w tym roku jeszcze trochę poczekamy. A ceny? "Tanio nie będzie"

Truskawki to niekwestionowany symbol lata. Po przeciągającej się zimie i chłodnej pogodzie w późniejszych miesiącach w tym roku szczególnie czekamy, aż pojawią się w sklepach i na straganach. Z tego samego powodu będziemy musieli jednak uzbroić się w cierpliwość, bo nie nastąpi to tak szybko, jak zwykle.

Truskawki - kiedy pojawią się w sklepach?

Truskawki zwykle trafiają sprzedaży już w maju, choć pełnia sezonu przypada raczej na czerwiec. Tym razem, jak zapowiadają plantatorzy, poczekamy na nie dłużej. Chłodna pogoda, która utrzymuje się od kilku miesięcy z zaledwie przebłyskami cieplejszych dni powoduje spore problemy. Plantatorzy robią wszystko, by zadbać o owoce, lecz pewnych kwestii nie da się przeskoczyć. Ochrona owoców przed złymi warunkami to dodatkowe koszta oraz czas, ponieważ te nie rosną w takim tempie, w jakim powinny.

Zobacz wideo Jak sernik na zimno, to tylko z truskawkami. Poezja!

Jedne z najbardziej ulubionych owoców Polaków nie pojawią się więc tak szybko, jak zwykle. Jak czytamy na portalu Sady Ogrody, trzeba będzie jeszcze poczekać na krajowe truskawki. Kiedy pojawią się w sprzedaży? Plantatorzy mówią o nawet kilkutygodniowej obsuwie:

Przy tak chłodnej pogodzie, jak teraz, owoce uprawiane bez osłon pojawią się może za sześć tygodni. Truskawki spod osłon będą długo trzymać hurtową cenę około 20-30 zł za kilogram. Trudno mi powiedzieć, ile będą kosztować truskawki w detalu, ale tanio nie będzie

- mówił Jacek Wysocki, plantator z Mazowsza, cytowany na portalu.

Słaba pogoda to duży problem. Praktycznie co roku w jakiś sposób spowalnia lub całkowicie rujnuje zbiory. Skutkuje to ogromnymi stratami oraz wysokimi cenami. Rok temu cieszyliśmy się słońcem i ciepłem już pod koniec marca, za to rolnicy załamywali ręce, ponieważ długotrwała susza niszczyła plony. Więcej o tym:

Owoce bazarTrwające susze pogarszają produkcję warzyw i owoców. Co nas czeka latem?

Truskawki, szczególnie nasze krajowe kuszą na bazarkach czerwienią i zapachem. Jak jecie najchętniej? Solo, ze śmietaną i cukrem, a może w serniczku?

Więcej o: