Najgorsze danie z dzieciństwa? Internauci dają upust emocjom. "Jadłem z płaczem"

Najbardziej znienawidzone potrawy z dzieciństwa? Post na Facebooku jak puszka Pandory. W komentarzach lawina traumatycznych wspomnień, ale prym wiodą dwie pozycje.

Najgorsze potrawy z dzieciństwa

Wiele potraw potrafi przywołać u nas wspomnienia z dzieciństwa. Smaki, zapachy i całe doświadczenie jedzenia wiążą się często z bardzo przyjemnymi odczuciami, które dziś chcemy wzmocnić, nierzadko odtwarzając stare przepisy mamy czy babci. Są jednak takie dania, o których wolelibyśmy zapomnieć.

Rolada z galaretkąDesery jak za dawnych lat. Przypominamy receptury z babcinej kuchni

Najgorsze wspomnienia związane z jedzeniem zwykle spowodowane są po prostu złym sposobem przygotowania albo - o zgrozo - wmuszaniem go w dzieci. Efekt bywa natychmiastowy: plucie, zwracanie i krzyk. Często odbija się też na dorosłym życiu. Wiele osób przez lata nie jest w stanie tknąć najlepiej przygotowanych, ale jednak znienawidzonych potraw.

"Najgorsze, co może być. Jadłem z płaczem"

Na profilu Info Gliwice jakiś czas temu zachęcono obserwujących do wpisywania dań, które do tej pory wzbudzają w nich odrazę i wspomnienia rodem z horroru. Post do tej pory skomentowało ponad 46 tysięcy osób. Znienawidzone jedzenie ewidentnie wywołało wiele intensywnych emocji. Jakie dania przodują na liście największych koszmarów? Szczególnie dwie pozycje sprawiają, że większość Polaków wzdryga się na samą myśl.

Wśród znienawidzonych potraw z dzieciństwa prym zdecydowanie wiedzie zupa owocowa. Taka odpowiedź pojawiła się naprawdę wielokrotnie. Sporo osób cynicznie określa ją jako "kompot z makaronem", inne zgodnie stwierdziły, że to "najgorsze danie dzieciństwa w szkole, a fuuu!". Często podana z makaronem, ale oczywiście rozgotowanym.

Sam zapach tej "zupy" przyprawiał mnie zawsze o mdłości.
Zazwyczaj robaczki żyjące w malinach wypływały na powierzchnię i dryfowały smętnie od brzegu do brzegu talerza. Ciężka trauma do dziś.

Skoro jesteśmy w temacie owoców, to inni wyliczali też grysik czy też kaszę mannę z sokiem. Wspomnienia?

Najgorsze, co może być. Jadłem z płaczem. Do dziś tego dziadostwa nie przełknę

- napisał jeden z komentujących. Co dalej? Pozycją, która pojawia się obok zupy owocowej, jest mleko i wszelakie dania na jego bazie jak kluski z mlekiem, zacierki czy też po prostu zupa mleczna. Komentujący zwracają uwagę na sam zapach, który wielu odpycha, a także pływający po wierzchu kożuch - wkładkę, która wciąć wywołuje nieprzyjemne uczucie w niejednym żołądku.

SzczawNajcieplejsze wspomnienie z dzieciństwa? Zielona brejka. Szczawiówka

Zupy mleczne to koszmar dzieciństwa.
Wolałbym zjeść przerośnięte grzybem drożdże, niż powąchać talerz klusek na mleku i powrócić do traumatycznych wspomnień.
Moja mama palcami wyciągała kożuch z gara i go zjadała. Obrzydlistwo.
Kiedyś mnie chciano na siłę nakarmić tym dziwnym specyfikiem w przedszkolu. Obrzygałam pół placówki.
Zobacz wideo A co powiecie na pudding ryżowy z owocami? Tak czy nie? My uwielbiamy!

Wśród najbardziej znienawidzonych potraw znalazły się też: szpinak rozgotowany na nieapetyczną zieloną brejkę (często niewystarczająco doprawiony), śledzie na różne sposoby, wątróbka, płucka i inne podroby, w tym także czernina, zimne nóżki i wszelakie dania z galaretą i oczywiście marchewka z groszkiem.

Co dodalibyście do tego zestawienia? A może przeciwnie, te dania uwielbiacie? Dajcie znać w komentarzach.

Więcej o: