Boom na prosecco trwa od kilku lat. Smakosze się cieszą, Włosi załamują ręce. Produkcja degraduje środowisko

Kieliszek prosecco na wieczór do ulubionego serialu? Na duże przyjęcie? Spotkanie we dwoje? Niestety najpopularniejsze wino musujące ostatnich lat nie jest zbyt przyjazne dla środowiska. Sprawdźcie, dlaczego tak jest.

Prosecco to jedno z najpopularniejszych win musujących ostatnich lat. Lekkie, przyjemne, swoim smakiem podbiło wiele podniebień. Czy wiedzieliście, że produkcja tego alkoholu bardzo negatywnie wpływa na... glebę? Sprawdźcie, jaki jest koszt środowiskowy produkcji prosecco.

Środowisko naturalne zagrożone

Aż 80 proc. prosecco jest produkowane w regionie Veneto (Wenecja Euganejska) we Włoszech. Naukowcy z Uniwersytetu w Padwie (który znajduje się właśnie w tym regionie) przeprowadzili niegdyś badania, z których wynika, że produkcja przyczynia się aż do 74 proc. erozji gleb, do których tam dochodzi. W skali roku wygląda to następująco: produkcja 90 mln butelek prosseco to strata aż 400 mln kg gleby. Wynika to m.in. z konstrukcji winnic, znaczna część ziemi jest zmywana przez deszcz, a pozostająca jest za bardzo nawodniona. "Ślad glebowy" butelki proseco wynosi zatem w przybliżeniu 4,4 kg.

Zobacz wideo Udźce kurczaka z winogronami - kuchenny Bliski Wschód

Co może pomóc?

Jedyną propozycją poprawy tej sytuacji, zdaniem naukowców, są rozwiązania naturalne. Gdyby pomiędzy rzędami winorośli położyć trawę, można by ograniczyć straty w glebie aż o połowę. Obsadzenie roślinnością okolicznych strumieni czy zasadzenie żywopłotów dookoła winnic również mogłoby pomóc w tej sytuacji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.