Lodówka może uratować twoją zupę. Koniec ze zmorą każdego kucharza

Przechowywanie nawet świeżej zupy ma to do siebie, że może ona w bardzo krótkim czasie skisnąć. Dzieje się tak z pewnego powody, a jeśli go wyeliminujemy, nasze potrawy będą mogły stać dłużej niż zwykle. Potrzebujemy do niego jednego urządzenia, które ma każdy w swoim domu.

Czasochłonne stanie przy garnkach chcąc ugotować potrawę w postaci zupy, może popsuć to, gdy okazuje się, że na drugi dzień całe nasze danie nadaje się wyłącznie do wyrzucenia. Niepoprawne przechowywanie zupy może skutkować jej zepsuciem i nie tylko stracimy przez to czas, ale również i pieniądze, które wydaliśmy na potrzebne do niej składniki.

Dlaczego zupa kwaśnieje?

Jeżeli po ugotowaniu zupy na następny dzień nie będzie ona odpowiednia do spożycia przez zepsucie to może się okazać, że popełniliśmy jeden, ale bardzo kluczowy błąd.

Przechowywanie potrawy w nieodpowiednich warunkach i temperaturze może skutkować jej zepsuciem. Zostawienie zupy w cieplejsze dni poza lodówką, a dodatkowo jeszcze pod przykryciem przyspiesza cały proces psucia się. Przykrywka nie jest dobrym pomysłem, ponieważ gdy przykrywamy nią gorącą zupę, ograniczamy jej dostęp do powietrza.

Zobacz wideo

Jak zapobiegać procesowi psucia się?

Przede wszystkim zostawmy na jakiś czas zupę do przestygnięcia, a następnie włóżmy ją do lodówki. Pamiętajmy, aby potrawa w momencie włożenia do zimniejszego miejsca była zupełnie zimna, w innym wypadku nie tylko popsuje lodówkę, a także szybciej się popsuje. Jeśli chcemy, aby danie było przykryte, bo boimy się, że mogą się do niego dostać owady, to najlepszym rozwiązaniem będzie zastąpienie pokrywki zwykłą, cieniutką ściereczką kuchenną.

Jak poznać, że zupa się popsuła

Poznamy to przede wszystkim dzięki zapachowi i smakowi. Zepsuta zupa staje się kwaśna i wydziela nieprzyjemny zapach. Dodatkowo na wierzchu pojawia się tłusty i lepki nalot.

Więcej o: