Propozycja od restauracji: zamknij telefon w klatce i zapłać mniej za obiad. Dzięki temu nie tylko zaoszczędzisz

Na całym świecie coraz większą popularność zdobywają akcje, w których zachęca się do odłożenia telefonu i zaoszczędzenia dzięki temu pieniędzy. Nie jest to jednak jedyny powód, aby zrezygnować z urządzenia na czas pobytu w restauracji. Zamknięcie telefonu w pudełku ma inny, ważniejszy cel. Dlaczego również polskie restauracje decydują się na taki krok? Tłumaczymy.

Na stolikach w każdej restauracji i kawiarni zawsze można zobaczyć ułożone przy talerzach telefony. Popularnym zjawiskiem jest również spoglądanie w ekran smartfona podczas posiłku. Dzieje się tak nawet wtedy, kiedy spędza się czas w towarzystwie lub jest się uczestnikiem rozmowy. Aby zmienić sposób, w który spędzamy czas z innymi i poprawić jego jakość, restauracje postanowiły wyjść z inicjatywą, która popularność zdobywa już na całym świecie. Mowa tu o zamknięciu telefonu w pudełku lub klatce w zamian za zniżkę na rachunku.

Pudełko, które otwiera na ludzi

Już w 2018 roku restauracja z Gdyni Casa Cubeddu Ristorante da Domenico ustawiła w swoim lokalu skrzynkę, do której można włożyć swój telefon. Goście, którzy zdecydowali się na taki ruch, otrzymywali zniżkę 10 procent na swoje zamówienie. Jedynym warunkiem, który musieli spełnić, było włożenie urządzeń do pudełka i niewyciąganie ich do momentu płatności. Dlaczego lokal zdecydował się na taki ruch?

Nasi goście bardzo często korzystają przy stolikach z telefonów. Zarówno dorośli, jak i dzieci przeglądają media społecznościowe, niektórzy fotografują potrawę i wrzucają na Instagrama. Mało osób je wspólnie posiłek i rozmawia. To smutny widok

- mówiła wtedy Paula Wyrzykowska, która pracuje w Casa Cubeddu Ristorante da Domenico w rozmowie z trojmiasto.wyborcza.pl.

Coraz więcej lokali decyduje się na wdrożenie takiego rozwiązania u siebie.

Im świat będzie bardziej cyfrowy, tym częściej naszą powinnością powinno być dbanie o relację bezpośrednią. Wspólne jedzenie posiłków wpływa pozytywnie na nasz dobrostan psychiczny

– mówił dr Maciej Dębski z Uniwersytetu Gdańskiego, inicjator akcji, cytowany przez serwis 24opole.pl.

Zobacz wideo

Akcja, którą pokochały inne miasta

Nie tylko Gdynia dba o relacje międzyludzkie. Także inne miasta i województwa postanowiły dołączyć się do tej akcji. Lubelskie lokale podjęły działanie o nazwie "Inspiruje nas rozmowa". Jego ideą również jest zachęcenie do odłożenia smartfonów i wspólne cieszenie się posiłkiem.

Korzyści z udziału w akcji jest wiele – od stworzenia atmosfery sprzyjającej rozmowom, przez zniżkę na paragonie, po możliwość naładowania telefonu, ponieważ schowki wyposażone są w ładowarki

mówi Marcin Kęćko, Dyrektor Biura Rozwoju Turystyki Urzędu Miasta Lublin.

Wzięcie udziału w akcji nie tylko pomaga w nawiązywaniu i budowaniu relacji, a także sprawia, że ulubione jedzenie można zjeść z rabatem. Restauracje oferują zniżkę w wysokości minimum 10 procent. Akcja na Lubelszczyźnie potrwa do końca marca 2023 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.