Zabił dwóch braci, policja szukała go przez 16 lat. W tym czasie serwował gościom pizzę i risotto

Włoski mafioso Edgardo Greco był poszukiwany od 2006 roku. Oskarżono go o zabicie dwóch osób i usiłowanie zabójstwa trzeciej. Mężczyzna uciekł do Francji, gdzie po zmianie tożsamości zaczął pracować jako kucharz w jednej z tamtejszych restauracji. W 2021 roku opowiadał nawet w wywiadzie o swoich przepisach.

Więcej najnowszych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Edgardo Greco to członek włoskiej mafii Ndrangheta, która wywodzi się z Kalabrii. Mężczyzna w 1991 roku podczas wojny gangów zabił dwóch braci - Stefano i Giuseppe Bartolomeo. Zostali pobici na śmierć w miasteczku Cosenza. Ich ciał nigdy nie odnaleziono. Policja uważa, że zostały rozpuszczone w kwasie. W tym samym roku i w tym samym miejscu Greco usiłował zabić również trzecią osobę.

Zobacz wideo Kiedy Coppola kręcił "Ojca chrzestnego", bohaterowie "Rio Connection" naprawdę kręcili mafijne interesy

Szukali go przez 16 lat. On w tym czasie serwował pizzę

Mężczyzna został oskarżony, ale zbiegł z policyjnego aresztu. W 2006 roku sąd wydał za nim list gończy. Po ośmiu latach Greco osiadł w Saint-Étienne we Francji. Zmienił imię i nazwisko na Paolo Dimitrio, i zatrudnił się we włoskiej restauracji jako kucharz specjalizujący się w robieniu pizzy. W międzyczasie we Włoszech został skazany na dożywocie, wydano za nim również europejski nakaz aresztowania.

Po latach ucieczki mężczyzna poczuł się na tyle pewnie, że w 2021 roku udzielił nawet wywiadu w lokalnych mediach. Opowiadał w nim o regionalnych i domowych recepturach na potrawy, które są serwowane w restauracji, w której pracuje. Mówił m.in. o risotto czy ravioli.

Jak to się stało, że Edgardo Greco wpadł? Przede wszystkim służby nigdy nie przestały go ścigać. Włoska żandarmeria Carabinieri wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że od 2019 roku śledziła dokładnie siatkę wsparcia udzielanego gangsterowi. To doprowadziło funkcjonariuszy do Saint-Étienne. W sprawę zaangażowane były również Interpol oraz francuska policja, które prowadziły obserwację miejsca pobytu podejrzanego. Ostatecznie mężczyzna został aresztowany przez francuskie służby przy wsparciu Interpolu, a włoscy śledczy po jego zatrzymaniu potwierdzili, że jest to poszukiwany mafioso.

Aresztowanie Greco skomentował włoski minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi. Stwierdził, że jest to przykład zaangażowania kraju w zwalczanie zorganizowanej przestępczości i lokalizowanie niebezpiecznych zbiegów. Postawę funkcjonariuszy pochwalił też sekretarz generalny Interpolu, Jürgen Stock, który stwierdził, że dzięki "oddanym funkcjonariuszom z całego świata sprawiedliwości zawsze stanie się zadość".

Źródło: BBC, Interpol

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.