Spróbowaliśmy przekąsek z jadalnymi owadami. Smakowało nam? "Teraz będzie hardkor"

Od jakiegoś czasu w mediach głośno jest na temat dodawania robaków do żywności. Nie jest to nowość, ponieważ produkty z jadalnymi owadami istnieją i na rynku mają się całkiem nieźle. Postanowiliśmy na własnej skórze (i języku) przekonać się, o co ten cały szum i co w trawie piszczy - albo piszczało.

Więcej ciekawostek znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl

Temat owadów dodawanych do żywności nie cichnie. Nie cichną też spory internautów na ten temat, a dodatkowo podgrzewają je plotki, jakoby w niedługim czasie miał zostać wprowadzony limit na mięso na osobę, które miałoby wówczas zostać zastąpione przez świerszcze i inne owady.

Oczywiście to stek bzdur, które mają wywołać niepotrzebne emocje i obudzenie. Jednak nie należy wypierać ze świadomości tego, że jadalne owady istnieją, a do wielu produktów spożywczych dodawane są ich śladowe ilości, o czym producent ma obowiązek poinformować. Postanowiliśmy spróbować, czy rzeczywiście jedzenie owadów to takie "wielkie halo" i spróbowaliśmy kilku produktów z ich dodatkiem, ale także robaków samych w sobie. Jak nam smakowało i czy ktoś wypluł? Zobaczcie nasze wideo.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.