Carrefour idzie za ciosem i dokłada nowe produkty z jadalnych owadów. Do wyboru m.in. chipsy z czosnkiem

Carrefour już jakiś czas temu wprowadził do oferty produkty z jadalnych owadów. Teraz sieć poinformowała, że po pozytywnych wynikach z pierwszego etapu testów rozszerza asortyment. Co można znaleźć na sklepowych półkach? To m.in. batony proteinowe, mąka ze świerszczy czy "chrupiące robaczki" z chili i solą.

Więcej nowości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Jadalne owady w Carrefourze. Sieć rozszerza ofertę

O rozszerzeniu oferty sieć poinformowała w oficjalnym komunikacie. "Po pierwszym etapie testów oferty owadów jadalnych w naszych sklepach, obserwujemy bardzo pozytywne wyniki. Dlatego też zdecydowaliśmy się na rozszerzenie naszego asortymentu i wprowadzenie go do kolejnych sklepów Carrefour" - mówi Piotr Lubiewa-Wieleżyński, Dyrektor Działu Rozwoju Formatów i Konceptów Handlowych w Carrefour Polska.

Produkty z jadalnych owadów można kupić w pięciu sklepach Carrefour w Warszawie. W galerii handlowej Westfield Arkadia oraz w sklepie Carrefour BIO przy ul. Marszałkowskiej 87 dostępne są produkty firmy Foodbugs - batony proteinowe oraz mąka proteinowa ze świerszczy. Z kolei w centrum handlowym Westfield Mokotów, w sklepie Carrefour Market przy ul. Anny German 20 oraz w Carrefour BIO przy ul. Jana Kazimierza 50 klienci znajdą produkty Robaki z Paki, czyli między innymi chipsy z czosnkiem i wasabi oraz "chrupiące robaczki" z chili i solą.

Warto dodać, że jadalne owady mają wiele cennych składników odżywczych. Zawierają składniki mineralne i witaminy, a także chitynę, która ma właściwości podobne do błonnika pokarmowego.

Są źródłem pełnowartościowego białka o korzystnym profilu aminokwasowym oraz tłuszczu, który charakteryzuje się wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych. Z dotychczasowych badań wynika również, że owady zawierają bioaktywne peptydy o właściwościach potencjalnie prozdrowotnych

- mówi mgr inż. Radosław Bogusz ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego cytowany przez Carrefour.

Zobacz wideo Przetestowaliśmy przekąski z owadami. "Teraz będzie hardkor"

Unia Europejska dopuściła do obrotu mąkę ze świerszczy. Nie wszystkim się to podoba

Przypomnijmy, że w styczniu tego roku weszło w życie rozporządzenie Komisji Europejskiej, które zezwoliło na obrót na terenie UE produktami, które powstały na bazie mąki ze świerszczy domowych. Mogą to być m.in. spody do pizzy, pieczywo, przekąski czy słodycze. Pełną listę znajdziecie w tym tekście:

Przepis wprowadził popłoch wśród części Polaków. Zaczęły między innymi krążyć fałszywe informacje, jakoby Unia Europejska oraz polska opozycja zamierzały zakazać jedzenia mięsa. Nie wszystkim spodobało się też to, że produkty z jadalnymi robakami pojawiły się w menu niektórych restauracji czy właśnie w sklepach.

Nie ma żadnego wiarygodnego pomysłu zakazu jedzenia mięsa. To wszystko to nadinterpretacja, która jest stosowana z premedytacją po to, aby właśnie wybrzmiał przekaz, że chcą nam zabronić jeść mięso i pozostaną nam jedynie robaki

- tak odniosła się do medialnej burzy wokół ograniczania spożycia mięsa i narracji prawicy dot. jedzenia owadów Sylwia Majcher.

Owady jemy od lat. Kryją się w składach pod różnymi "E"

Nie wszyscy są jednak świadomi, że owady pod różnymi postaciami jemy od lat. Kryją się one w składach niektórych produktów. Jeden z tych składników to szelak. Pochodzi od owadów zwanych czerwcami, które występują w Indiach i Tajlandii. By ochronić swoje potomstwo z przetrawionego soku, który uda im się wyssać spod kory drzew, wytwarzają twardą skorupkę. To właśnie szelak, który w przemyśle spożywczym oznaczony jest symbolem E904. nadaje blasku niektórym owocom, warzywom czy słodyczom.

Inny składnik to kwas karminowy. Pochodzi z czerwców kaktusowych, które żyją w Meksyku. Duże skupiska owadów zabija się za pomocą wysokiej temperatury. Następnie m.in. mieli się je, by uzyskać barwnik zwany koszenilą, karminą lub kwasem karminowym, który w wykazie dodatków do żywności nosi symbol E120. To dzięki niemu czerwone słodycze mają tak piękny kolor.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.