Szef kuchni mówi o najgorszych błędach podczas grillowania. Większość osób tak robi. "Zabijają smak"

Majówka oficjalnie rozpoczyna sezon grillowy w Polsce. Rzesze Polaków bez wahania chwytają wtedy potrzebny sprzęt, mięso i, często niezależnie od pogody, urządzają imprezę na świeżym powietrzu. Mimo że tak upodobaliśmy sobie grillowanie i żartobliwie nazywamy je naszym sportem narodowym, to jednak nie ustrzegamy się błędów. O największych opowiedział nam Adam Chrząstowski, szef kuchni Restauracji Bałkańska Dusza, konsultant Steak Advisors i prezydent konkursu kulinarnego Bocuse d'Or Poland.

Więcej treści grillowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Kiedy tylko na dworze zrobi się trochę cieplej, od razu mamy ochotę zorganizować imprezę na świeżym powietrzu. Z czeluści schowków, piwnic i garaży wyciągamy wtedy grille, biegniemy do sklepu po kiełbaski, karkówki i kaszanki, dorzucamy do tego warzywa i napoje i organizujemy grill z przyjaciółmi. Choć tak bardzo upodobaliśmy sobie tę wiosenno-letnią aktywność, to jednak zdarza się, że popełniamy dość popularne błędy. Jakie? O najczęstszych opowiedział nam Adam Chrząstowski.

Zobacz wideo Praktyczne myki, które sprawdzą się podczas grillowania. Bez nich nie zaczynaj imprezy

Co robimy źle podczas grillowania? Szef kuchni punktuje. "Marynowanie"

Zdaniem Adama Chrząstowskiego największym grillowym grzechem Polaków jest... marynowanie. A konkretnie "marynowanie do nieprzytomności". Szef kuchni uważa, że robiąc tak, zabijamy cały smak mięsa. Dodaje, że jest przeciwny marynowaniu najdroższych części mięsa, czyli rostbefu, antrykotu, schabu i polędwic. - Karkówkę wieprzową można ewentualnie zamarynować, ale w łagodnej marynacie. Główną rolą marynaty jest bowiem skruszenie mięsa, a te elementy, o których wspomniałem, są kruche same z siebie - tłumaczy. Na tym jednak lista błędów się nie kończy.

Po drugie często nie potrafią zapanować nad temperaturą grilla, która jest albo za niska, więc nie ma szans, żeby mięso z wierzchu się skarmelizowało, albo za wysoka i w efekcie mięso na zewnątrz jest zwęglone, a w środku niedopieczone.

Polewanie mięsa piwem. Hit czy kit?

Na naszą prośbę Chrząstowski odniósł się też do polewania mięsa piwem. To częsty widok podczas grillowania. Część osób robi to, by obniżyć temperaturę grilla, a część, by nadać mięsu aromatu. Co na ten temat myśli ekspert?

Zwykle ma to na celu obniżenie temperatury grilla i równie dobrze można byłoby to zrobić butelką wody. Jeśli ktoś jednak polewa mięso piwem, żeby nadać mu aromatu, to lepszym rozwiązaniem byłoby wymieszanie piwa, szczególnie ciemnego, z oliwą lub olejem, dodanie odrobiny siekanego czosnku i ziół i smarowanie mięsa pędzelkiem. Wtedy taka kompozycja smaków i aromatów ma sens.

Całą rozmowę z Adamem Chrząstowskim możecie przeczytać w tym tekście na Haps.pl. Dowiecie się z niej, jak odpowiednio przygotować mięso na grilla, jak obchodzić się z rybami, które są bardzo delikatne, a także jakie wegetariańskie produkty sprawdzą się najlepiej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.