Przez ten błąd grillowanie przybliża nas do śmierci. Chodzi o tacki

Już za chwileczkę, już za momencik całą Polskę spowije dym grillowy unoszący się z ogródków i działek. Nie ma co się oszukiwać - wszyscy kochamy grillować i nie powinniśmy sobie odbierać tej przyjemności. Jednak pewien niepozorny błąd sprawia, że nieświadomie psujemy sobie zdrowie. Zwróciła na to uwagę nawet Katarzyna Bosacka, a chodzi o aluminiowe tacki i... marynatę.

Więcej przydatnych porad znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo

Ostatnio miałam dość ostrą wymianę zdań z moją ciocią na temat słuszności (a dokładniej niesłuszności) używania aluminiowych tacek podczas grillowania. Ciocine argumenty za używaniem tacek:

  • bo są tanie i nie szkoda wyrzucić (ale o środowisku to już ciocia nie pomyślała...)
  • bo potem rusztu z grilla myć nie trzeba
  • no i jak tu kaszaneczkę bez tacki zrobić? "Toć spłynie"

Brzmi zasadnie? Przemilczmy. Okazuje się, że tacki położone na grillu przynoszą więcej szkody niż pożytku, a  "kaszaneczkę" można zrobić w zupełnie inny sposób.

Aluminiowe tacki na grillu. Ich używanie to kiepski plan na zdrowe życie

Wiele osób (w tym szanowna ciocia) uważa, że tacki na grilla to przydatny gadżet podczas wspólnych spotkań wokół rozpalonego rusztu. Niestety to najgorszy sposób podawania dań z grilla. Dlaczego? Jeśli lubisz spożywać rakotwórcze substancje, nie musisz rezygnować z ich użycia. Jeśli jednak cenisz sobie zdrowie i dobry smak grillowanych frykasów, nie kupuj aluminiowych tacek.

Zarówno kiełbaska, jak również marynowana karkówka i szaszłyki grillowane na tacce, wchłaniają szkodliwe związki, głównie aluminium, które przenikają do mięsa. Niestety marynowane mięso wchłania ich jeszcze więcej, ponieważ składniki z marynaty zmiękczają włókna mięsa, przez co aluminium i inne rakotwórcze substancje jeszcze "łatwiej" wejdą do naszych potraw. Katarzyna Bosacka także radzi, by nie kupować mięs w gotowych marynatach, ale samodzielnie je przygotować. Wówczas nie tylko będzie zdrowiej, ale także uzyskamy smak, jaki tylko chcemy. 

Kolejną sprawą jest wysoka temperatura grillowania. Im więcej stopni Celsjusza, tym więcej szkodliwych substancji uwalnia się z tacek, które - a jakże, później wchłania mięso. Gotowe marynaty również mogą mieć w sobie szkodliwe substancje, które pod wpływem wysokiej temperatury zmieniają swój skład i stają się toksyczne. 

No a kaszaneczka?

Są takie produkty, które na grillu smakują świetnie, ale pod wpływem temperatury rozpływają się, rozpuszczają lub po prostu, są za małe i mogą osunąć się z rusztu. To między innymi kaszanka, pasztetowa, grillowany ser i różne warzywa. Co w takim razie, skoro używanie aluminium (w tym folii) jest niewskazane? W takiej sytuacji warto użyć najzwyklejszego papieru do pieczenia. Jednak to rozwiązanie sprawdzi się jedynie wtedy, kiedy żar w grillu jest delikatny. Gdy jest silny lub gdy widoczne są płomienie, papier może się spalić. Innym rozwiązanie jest zainwestowanie w żeliwne tacki wielokrotnego użycia.

Podczas majówki warto więc wskazać jedną osobę do stania przy grillu - taka funkcja jest dużo bardziej odpowiedzialna, niż wam się wydaje. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.