Rozpoczynający się rok 2023 przyniósł nam wszystkim niemałe zaskoczenie. To właśnie wtedy do informacji publicznej dotarła informacja, że Unia Europejska zatwierdziła sprzedaż produktów, które mają w swoim składzie owady. Ta wiadomość oburzyła wiele osób, które nie zgadzają się z tymi zmianami. Jednak okazuje się, że duża grupa osób nawet nie jest świadoma, że na polskim rynku od dawna istnieją produkty, które w swoim składzie mają śladowe ilości tego składnika. Niektórzy jedzą je nawet kilka razy w tygodniu. Co zaliczamy do tej grupy? Już przedstawiamy.
Owady i glizdy to smakołyki, które popularne są w wielu krajach na świecie. Je się je obtoczone w panierce, wysmażone lub dodaje się w formie proszku do różnych dań. Są one źródłem białka, dlatego dla wielu osób jest to prawdziwy rarytas. Szacuje się, że na całym świecie spożywa je aż 2 mld ludzi. W Polsce jednak nie każdy zdecydowałby się na taką przekąskę. Wiele osób nie wyobraża sobie nawet zjedzenia, choć odrobiny tego produktu. Okazuje się, że jest to świetna alternatywa dla mięsa, a do ich produkcji wykorzystuje się o 75% dwutlenku węgla. Jak podaje Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) owady potrzebują o 6 razy mniej paszy niż bydło. Jednak pomimo tak licznych informacji, niektórzy nie chcą przekonać się do ich spożywania.
Pomimo że dopiero od niedawna do sklepów mogą trafić produkty zawierające robaki, my jemy je już od dobrych paru lat. Od stycznia 2023 roku możemy wyczytać, że w składzie żywności znajduje się proszek ze świerszcza domowego oraz larwy pleśniakowca lśniącego. Ale produkty zawierające inne owady są z nami od bardzo dawna.
Pierwszym popularnym dodatkiem, o którym mało kto wie jest karmin, który pełni funkcję czerwonego barwnika. W składzie można go znaleźć pod nazwą E102, a wytwarzany jest ze zmiażdżonych owadów. Jego pochodzenie to Ameryka Łacińska, w głównej mierze są to czerwce kaktusowe. Karmin jest na tyle popularny, że każdego roku do jego wytworzenia wykorzystuje się miliardy małym robaków. Obecnie znajdzie się go w ciastach, jogurtach, napojach bezalkoholowych, a nawet w pączkach.
Innym popularnym składnikiem jest szelak. To wydzielina produkowana przez samicę indyjskiego pluskwiaka. Żyje ona na drzewach, dodatkowo wysysa jego soki i przekształca ją w lepką i gęstą wydzielinę. Jest ona wykorzystywana jako barwnik, a w składzie znajdziemy ją ukrytą pod nazwą E904.
Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl