Poniżyli kelnerkę i domagali się rabatu. Skandaliczne zachowanie gwiazd internetu. "Jestem zażenowana"

Internetowe gwiazdy szokują każdego dnia. Ostatnio zrobiło się głośno o grupce influencerów, która wykazała się ogromnym brakiem szacunku wobec kelnerki. Widzowie nie mogą uwierzyć w to, co usłyszeli i zobaczyli. Fala negatywnych komentarzy zalała social media, a celebryci zabrali głos.
Zobacz wideo Sprawdzamy pączki od Magdy Gessler. Cena w tym roku kosmiczna

Nikomu nie powinno się przypominać, że gdy wychodzi do restauracji, powinien do obsługujących go pracowników odnosić się miło i z szacunkiem. Okazuje się, że nie wszyscy stosują w życiu takie zasady. W sieci został opublikowany filmik, w którym grupa młodych influencerów relacjonuje swój pobyt w restauracji. Miał być to miły wypad, podczas którego mieli testować ulubione dania. Przerodziło się to jednak w atak na kelnerkę. Internauci nie pozostawili na grupie suchej nitki.

Skandaliczne zachowanie młodych gwiazd w restauracji

Monika Kociołek to młoda gwiazda internetu. W social mediach pokazuje swoje życie, a także kulisy pracy. Niedawno na YouTube opublikowała materiał, który sprawił, że zaczęła o niej mówić cała Polska. W przedstawionym materiale pokazuje swoje wyjście do restauracji razem ze znajomym. Mogłoby się wydawać, że nie jest to nic kontrowersyjnego, jednak wszystko zaczęło się po złożeniu zamówienia.

W pierwszej kolejności gwiazdy postanowiły włączyć minutnik, który odliczał równe 10 minut. Uznali, że jeśli w tym czasie kuchnia wyrobi się z zamówieniem, to będą zadowoleni. Niestety przygotowanie zamówionych potraw potrwało znacznie dłużej, a influencerzy nie kryli swojego zdenerwowania. Gdy kelnerka przyniosła dania, okazało się, że zabrakło jednego zamówienia. To sprawiło, że irytacja influencerów jeszcze się wzmogła. Pomimo przeprosin, zapewnienia o jak najszybszym doniesieniu dania i wyjaśnienia, dlaczego taki błąd miał miejsce, towarzysz Moniki Kociołek, Karol Pieszko, postanowił powiedzieć kilka słów do pracownicy:

Ile to może potrwać? Jeśli więcej niż 10 minut, to mega słabo. Trzy minuty? Cztery?

Po całej sytuacji grupka zapowiedziała, że chciałaby otrzymać rabat. Dodatkowo, pomimo że był to pierwszy dzień kelnerki w pracy, celebryci stwierdzili, że wystawią negatywną opinię lokalowi za nieodpowiednie potraktowanie.

Internet zawrzał. Nie pozostawił na influencerach suchej nitki

Pod filmem można przeczytać wiele komentarzy, które sugerują, że widzom nie spodobało się to, jak potraktowano kelnerkę.

Karol, gratuluję wychowania rodzicom.
Trochę szacunku do ludzi, którzy przynoszą Wam żarcie pod nos!
Szczerze jestem zażenowana i podziwiam tą Panią, że była dla Was tak miła, gdyby mnie ktoś z gości zaczął nagrywać w pracy, to już byłby za drzwiami restauracji…
Szkoda mi się tej kelnerki zrobiło. Ten, kto nie pracował w gastro, nigdy nie zrozumie.

Influencerzy nie rozumieją ataku

Po gorzkich słowach, które można przeczytać pod publikacją, głos zabrali twórcy. W social mediach zaczęli odpierać zarzuty komentujących. Autorka filmu napisała:

Ustawiliśmy stoper na 10 minut, ale to było totalnie dla żartów, nie mieliśmy pretensji do nikogo… Ale potem kelnerka przyniosła nam tylko połowę zamówienia i wtedy trochę się zirytowaliśmy.

Mężczyzna, który również znajdował się wraz z nimi w lokalu, także postanowił powiedzieć kilka słów o zaistniałej sytuacji. Stwierdził, że kelnerka popełniała wiele błędów, nie była przygotowana do pracy, a oni byli bardzo wymagającymi klientami.

Szkoda mi tej babeczki, bo trafiła na ciężkich klientów, ale dzięki temu będzie mogła się wiele nauczyć

- stwierdził.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA