Pokazał, jak wygląda jedzenie, które je polska policja. Ceny zwaliły z nóg, nie ma takich w żadnej restauracji

Zastanawiając się nad pewnymi zawodami, mogą do naszej głowy wpaść pytania, na które chcieliśmy poznać odpowiedzi. Jednym z nich może być to, jak stołują się nasi polscy policjanci. Dziś można uzyskać na to odpowiedź, która zaskoczy niejedną osobę. Cena i smak może naprawdę zdziwić.

Niejednokrotnie pisaliśmy o testach smaku, które wykonywane są przez różnych ludzi w różnych miejscach na świecie. Można było przeczytać o polskiej restauracji w Londynie, czy w Stanach Zjednoczonych. Mowa była również o bufecie znajdującym się w centrach handlowych, a także w sklepie z meblami i akcesoriami do domu. Dziś jednak wybór padł na miejsce, które nie jest odwiedzane przez tłumy. Twórca kanału Sprawdzam Jak na YouTube postanowił wybrać się do stołówki przy komendzie wojewódzkiej. Z ciekawością zdecydował, że chce zobaczyć, co można tam znaleźć i czy cena adekwatna jest do smaku. Po pierwszym kęsie już wiedział, czego może się spodziewać. Jaki był wynik testu? Na pewno zaskakujący.

Zobacz wideo Testujemy dania z robakami. Czy nam smakowało?

Test smaku jedzenia na stołówce na komendzie

YouTuber Dymitr Błaszczyk niejednokrotnie zaskoczył swoich widzów i fanów. Z każdą publikacją stara się odwiedzać coraz ciekawsze miejsca, by uchylić rąbka tajemnicy niektórych lokali. Był już na stacjach benzynowych, w różnych restauracjach z fast foodami, a także poza granicami kraju. Wszędzie tam testował podawane jedzenie i poddawał je ocenie. Tym razem postanowił wybrać się na komendę wojewódzką, a dokładnie do jej stołówki. Zamówił tam kilka pozycji z menu i powiedział, co o nich sądzi.

Na pierwszy strzał poszła zupa grochowa. Cały jej talerz to koszt zaledwie 7 zł. W środku oczywiście można było znaleźć groch, ziemniaki, kiełbasę i boczek. Zaglądając do naczynia nie można było narzekać na brak składników, a jak było ze smakiem?
Zupa autentycznie jakbyśmy się przenieśli na stołówkę. Tak jak sobie w głowie wizualizowałem ten smak, właśnie tak wygląda. Jest to zupka lejąca, jest delikatna. [...] Ten groch mógłby być mniej rozgotowany. Jakbym przycisną go do rantów talerza, to by się całkowicie rozwalił.

Zaraz za zupą zostały podane dania główne. W pierwszej kolejności podano rybę w panierce, zaraz obok niej zostały położone ugotowane ziemniaki z koperkiem i surówka z kiszonej kapusty. Przygotowaną rybą był śledź, który okazał się dla twórcy zaskoczeniem. Bowiem zazwyczaj się go jada w śmietanie, w oleju, a nie w panierce.

Bardzo intensywny smak, jest tu dużo soli, która nie jest dodana z zewnątrz, tylko jest to smak śledzia. [...] W 100% domowa kuchnia, kuchnia, którą pamiętam zza czasów szkolnych.

Kotlet drobiowy w panierce również został podany z surówką z kapusty i ziemniakami. Jak można było zauważyć po rozkrojeniu mięsa, nie zostało one rozbite na cienki placek. Stosunek panierki do mięsa był bardzo satysfakcjonujący, co miło zaskoczyło testera. Panierka przypominała ciasto naleśnikowe, była aksamitna i delikatna. Każdy zestaw obiadowy, zarówno ten z kurczakiem jak i rybą kosztuje w tym miejscu 21 zł.

 

Po wypróbowaniu klasyków pozostał czas na jeszcze jedno kultowe danie. To oczywiście placki po węgiersku. 4 placki ziemniaczane zostały polane obfitą ilością gulaszu, a kawałków mięsa nie brakowało. By smak został dopełniony, obok można było znaleźć surówkę. Placki okazały się miękkie w środku i chrupiące po bokach. Zarówno placuszki, jak i sos charakteryzowały się głębokim smakiem.

Taki test nie mógł się także obyć bez deseru. Dymitr zamówił ciasto Marlenka, które miało mieć smak cytrynowy. Za spory kawałek wypieku trzeba zapłacić 7 zł. Wyglądem przypominało ono orzechowca, smak również był zbliżony. Youtuber zaznaczył, że te ciasta są do siebie podobne, lecz w tym nie ma orzechów.

Podsumowując cały test, można stwierdzić, że osoby zakochane w tradycyjnych daniach mogą zapisać to miejsce do swojej listy. Ceny są bardzo przystępne, a porcje duże.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.