W grudniu Polacy jedzą te owoce kilogramami. Łagodzą zaparcia i pozwalają pozbyć się toksyn

W PRL-u każdy czekał na nie bardziej, niż na świętego Mikołaja. Teraz mamy ich pod dostatkiem przez cały rok, ale to właśnie w grudniu smakują najlepiej i pochłaniamy je w ilościach niemal hurtowej. Mają piękny zapach, kolor i mnóstwo cennych właściwości. Wiecie, o czym mowa? Oczywiście o mandarynkach!

Więcej ciekawostek znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl

Mandarynki zdecydowanie zdominowały grudniowe zakupy i niektórzy z nas kupują je niemal na kilogramy. Żaden owoc bowiem nie kojarzy się tak z Bożym Narodzeniem jak piękne, okrągłe, słodki i pachnące cytrusy. Młodsze pokolenie nie zdaje sobie sprawy, jakie ma szczęście, że nie musi cały rok czekać na mandarynki, jednak starsi z pewnością pamiętają, że te owoce można było zjeść tylko na święta i to wcale nie tyle, ile dusza pragnęła. To zasługa dbającej o rodaków władzy komunistycznej, która słusznie już minęła. 

Zobacz wideo

Pomarańczowe zdrowie - właściwości mandarynek 

Mandarynki zawierają szereg witamin i wartości odżywczych. Wśród witamin możemy wymienić choćby witaminę A, która dobrze wpływa na cerę i układ odpornościowy, witaminę E, a także witaminy z grupy B - B2 i B6, które wspierają układ nerwowy i przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia. Trzeba zaznaczyć także, że mandarynki mają dużą ilość kwasu askorbinowego, czyli popularnej witaminy C, dlatego jeśli chcemy zimą wzmocnić swoją odporność, wystarczy zajadać się najlepszymi owocami. 

Mandarynki zawierają także inne, cenne związki. Po te owoce powinny sięgać osoby, które zmagają się z niedoborem magnezu, cynku, potasu i fosforu. Te słodkie cytrusy dostarczają także wapń i żelazo, ale najwięcej korzyści z jedzenia mandarynek odczują osoby, które cierpią na problemy ze strony układu pokarmowego. Te owoce bowiem zawierają dużo błonnika, który zbawiennie wpływa na przemianę materii i sprawną pracę jelit. 

Pamiętaj o tym, zanim sięgniesz po mandarynki

I nie tylko mandarynki - to tyczy się wszystkich cytrusów. Chodzi oczywiście o mycie mandarynek przed zjedzeniem. Niektórym wyda się to dziwne i niepotrzebne - przecież i tak je obieramy, więc po co je myć? To bardzo ważne. Na skórce owoców znajduje się mnóstwo bakterii i zanieczyszczeń. Trzeba wziąć pod uwagę, że owoce są transportowane nieraz przez kilka dni, później w sklepie często są "macane" przez osoby, które nie noszą rękawiczek. Kiedy obieramy nieumyte owoce, bakterie ze skórki przedostają się do miąższu. Wystarczy przez chwilę wymoczyć cytrusy w wodzie z solą lub octem, następnie opłukać pod zimną wodą - to powinno pomóc. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.