Piechociński zachwycony, grzyboznawcy tonują nastroje. "Jeśli będzie jak rok temu, to będzie dramat"

"LUDU GRZYBOWY Miast i Wsi, (...) rozpocząłem w zagajnikach brzozowych powiatu piaseczyńskiego nowy sezon grzybowy" - pisał zadowolony Janusz Piechociński na X, twierdząc, że znalazł dwa koźlarze. Nie tylko on donosił o pierwszych wiosennych grzybach. Lubuscy Łowcy Burz opublikowali zdjęcie borowików, które znalazła jedna z użytkowniczek, nietypowe zbiory pokazują w mediach społecznościowych też inni grzybiarze. Radość może być jednak przedwczesna.

Grzyby są już w lasach. Nie chodzi jednak o smardze, których obecność w kwietniu i w maju nie jest niczym zaskakującym, bo sezon na nie przypada właśnie wiosną. Chodzi o gatunki, które powinny pojawić się nieco później. Ich pierwszego wysypu powinniśmy spodziewać się dopiero za kilka tygodni. Tymczasem niektórzy miłośnicy grzybobrania już mieli okazję się na nie natknąć.

Zobacz wideo

Grzyby zaskoczyły grzybiarzy. Znany polityk pokazał zdjęcie

Swoim znaleziskiem pochwalił się już między innymi Janusz Piechociński, który jest grzybowym pasjonatem. Polityk trafił na dwa koźlarze i nie omieszkał wspomnieć o tym na portalu X. By zamknąć usta niedowiarkom, opublikował też zdjęcie grzybów.

Tego samego dnia wieczorem na fanpage'u Lubuskich Łowców Burz pojawił się post o pierwszych wiosennych borowikach, które znalazła w województwie świętokrzyskim jedna z użytkowniczek. "Że co??? Już są???" - nie dowierzali komentujący. Warto jednak w tym miejscu dodać, że nie na wszystkie borowiki musimy czekać do lata. Niektóre, jak np. borowiki usiatkowane, rosną już w maju. 

Zdjęcia zbiorów hulają też na facebookowych grupach, które zrzeszają grzybiarzy. Choć królują przede wszystkim smardze, to zdarzają się w koszach również koźlarze, maślaki i pojedyncze borowiki. 

Grzyby są już w lasach. Czy to poważna anomalia?

Czy jednak jest się z czego cieszyć? Czy wcześniejsze pojawienie się niektórych gatunków grzybów zwiastuje, że tegoroczny sezon będzie udany? Grzyboznawca Wiesław Kamiński w rozmowie z o2.pl zauważył, że sezon zaczyna się wcześniej z powodu zmian klimatu. Grzyby nie wiedzą, jaki jest miesiąc. Jeśli są sprzyjające warunki, to po prostu rosną. Ekspert przyznaje, że martwi się o jesienne grzybobranie, bo jeżeli lato będzie suche i długie, to grzybów jesienią po prostu nie będzie. A to właśnie na tę porę roku przypadał zwykle szczyt sezonu. "Grzyby w 90 procentach składają się z wody, dlatego, jeżeli opadów będzie brakować, sezon skończy się wcześniej" - mówił z kolei w rozmowie z tvnmeteo.pl.

O opinię na temat tego zjawiska poprosiliśmy też klasyfikatorkę grzybów oraz autorkę książki "Polowanie na grzyby" Zofię Leszczyńską-Niziołek. - Rzeczywiście, sezon w tym roku zaczął się kilka tygodni wcześniej. Smardze półwolne mam już teraz, a rok temu były dopiero na początku maja - potwierdza w rozmowie z Haps.pl.

Luty i marzec były w tym roku rekordowo ciepłe. To było widać też pod kątem obecności grzybów w lasach, np. czarki austriackie w tym roku przechodziły wysyp już w lutym, a kiedyś zbierałam je w większych ilościach dopiero od marca.

Klasyfikatorka odniosła się też do słów Wiesława Kamińskiego i przewidywań na jesienny wysyp. - Tak jak powiedział: grzyby nie znają kalendarza. Wszystko zależy od pogody i od tego, jakie będzie lato. Zawsze to lipiec jest tym najbardziej mokrym miesiącem, bo wtedy pada może nie tyle często, co obficie. Wówczas woda jest magazynowana i wykorzystywana przez grzybnię do wzrostu. Jeśli jednak lato będzie takie jak rok temu, to będzie dramat - mówi, wspominając ubiegłoroczny sezon, który grzybiarze uznali za rozczarowujący właśnie ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe. Niewielkie opady sprawiły, że było zbyt sucho, by grzyby mogły rosnąć. Nie było więc typowego jesiennego wysypu.

- Sezon zdecydowanie się przesuwa. Teraz wysyp zaczyna się u mnie na przełomie września i października, kiedyś był to bardziej wrzesień. Zobaczymy, czy to zjawisko będzie się powtarzać, czy to tylko jednorazowa sytuacja. Od tego zależy, czy można mówić o poważnej anomalii - kończy Zofia Leszczyńska-Niziołek.

Czy obawiasz się, że tegoroczny sezon grzybowy będzie nieudany?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.