"Marynaty są okropne". Robert Makłowicz ma sprawdzone sposoby na grillowanie ze smakiem

Początek maja to idealny moment dla gotowania na świeżym powietrzu. Ciepłe dni zachęcają do rozpalenia grilla i cieszenia się smakiem prosto z rusztu. Dla poszukujących alternatywy dla typowej kiełbasy z grilla polski podróżnik i krytyk kulinarny Robert Makłowicz przychodzi z ciekawymi rozwiązaniami na zdrowe grillowanie.

Znany podróżnik kulinarny od lat prowadzi cykl programów telewizyjnych prezentujący potrawy kuchni polskiej, w 54. odcinku "Podróże Kulinarne Roberta Makłowicza" zdradził swoje patenty na najsmaczniejsze potrawy z grilla oraz instrukcje, jak przyrządzić go ze smakiem. Jak mówi, "wbrew pozorom nie jest to czynność całkowicie oczywista".

Zobacz wideo Co na grilla? Proponujemy rybę, ziemniaki z boczkiem oraz słodki deser

Robert Makłowicz o grillowaniu ze smakiem

Udają się do sklepu mamy do wyboru kilka różnych rusztów. Możemy przebierać w modelach elektrycznych lub grilli gazowych, jednak według samego Roberta Makłowicza "siłą potraw pieczonych na ruszcie jest smak, który pochodzi od węgla drzewnego". Choć jest on najtrudniejszy do opanowania, krytyk podaje kilka prostych rozwiązań. "Po pierwsze węgiel musi być ułożony w kupkę. Dopiero kiedy jest gorący, rozrzuca się go na całą powierzchnię rusztu". Węgiel drzewny musi osiągnąć odpowiednią temperaturę, zanim rozpoczniemy grillowanie. Dopiero gdy kawałki węgla pokryją się białym popiołem, można rozłożyć swoje produkty na ruszcie.

Choć myśląc o grillowaniu na łonie natury, przychodzą nam na myśl karczki i kiełbasy, Robert Makłowicz uważa, że "pieczenie kiełbasy to naprawdę nie jest żadna sztuka, w ogóle upieczenie mięsa to nie jest żadna sztuka, sztuką jest robienie jarzyn z rusztu". Do wyboru mamy tak wiele różnorodnych produktów, że warto dodać coś nowego, aby urozmaicić smak naszych dań. Na grillu możemy smażyć pieczarki zapieczone z serem lub pokrojony ser halloumi, który smakuje wybornie. Zdrowym rozwiązaniem są również ryby, do których zachęca Robert Makłowicz. Jak mówi: "najpowszechniejszą formą pieczenia ryby jest pieczenie jej w folii aluminiowej. Ja, szczerze mówiąc, nie przepadam za rybą pieczoną w folii. Kiedy rybę owiniętą w folię położy się na ruszcie, ona bardziej się dusi niż piecze. Wtedy gorące powietrze będzie mogło w środku cyrkulować i ta ryba, mówiąc trywialnie, mniej się spoci. Będzie miała w środku jakiś efekt upieczenia, ta skórka może będzie chrupiąca". Z odcinka dowiadujemy się, że Ryba nie powinna być za bardzo ściśnięta. Jeżeli chcemy upiec rybę w folii, należy zostawić jak najwięcej miejsca.

Kwestia marynowania mięsa

Co ciekawe znany podróżnik w swoim programie krytykuje marynaty na grilla. Jak mówi: "marynaty są okropne i zmieniają smak tego, co chcemy zjeść, a przecież rzeczy powinny smakować tym, czym są. Jaki jest sens nurzać coś przez wiele godzin albo dni w marynacie? Ryba i mięso są same w sobie dobre." Jeśli już jest to konieczne, zachęca do przygotowania własnych marynat na bazie świeżych ziół, czy czosnku, uważa bowiem, że gotowe mięsa na grilla, to: "abstrakcja. To jest droga do samobójstwa, bo nie dość, że niedobre, to jeszcze szkodliwe".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.