W gdańskiej restauracji The Lobster House, pojawiło się danie, które wywołało niemałe poruszenie wśród miłośników kuchni premium. Krab królewski, znany również jako King Crab, to największy dziesięcionóg świata, którego mięso uchodzi za jedno z najsmaczniejszych i najbardziej delikatnych wśród owoców morza. Lokal pokazała go na swoim Instagramie @lobsterhouse_gdansk, wzbudzając zachwyt, ale też kontrowersje, które wynikają z jego ceny.
Żywy krab królewski (kamczacki) jest importowany bezpośrednio z norweskich wód. Jak podaje restauracja, ten, który został zaprezentowany na filmie, sprzedawany jest za ok. 5 tys. zł. To prawdopodobnie najdroższy posiłek dostępny w polskiej gastronomii. W opublikowanym na stronie internetowej lokalu menu można również zauważyć pozycję, którą można zamówić na miejscu. Krab ważący od 1,3 do nawet 6 kg, podawany jest w nietuzinkowy sposób: w całości, skropiony masłem klarowanym, z sosem koktajlowym, świeżymi sałatami i cytryną. Cena za taki posiłek wynosi 190 zł za 100 g.
Choć krab królewski robi wrażenie, nie jest jedynym daniem, które może zwalić z nóg - także ceną. W restauracji WAGYU STEAKHOUSE nad jeziorem w Sławie jest możliwość zamówienia burgera Wagyu King za całe 600 zł. W jego skład wchodzi 250 g polędwicy Wagyu Japonia A5 (najwyższa klasa marmurkowatości mięsa), konfitura mango-chilli, torchon foie gras (francuski pasztet z gęsiej wątróbki przygotowany w lnianej ściereczce), grillowana rzymska sałata, majonez Kewpie (japońska wersja o intensywnym smaku), trufla, maślana bułka i piklowany ogórek.
Jeśli jednak chcesz spróbować najdroższego kawioru na świecie, który pochodzi z bieługi, trzeba liczyć się z jeszcze większym kosztem. Firma Almas sprzedaje go za około 20 tys. funtów za kilogram (ok. 98 tys. zł). Cena wynika z rzadkości gatunku i trudnej hodowli.