Mirabelki kojarzą mi się z dzieciństwem, kiedy zrywało się je i jadło prosto z drzewa. Może nie było to zbyt zdrowe, bo przecież owoce nie były umyte, ale wtedy nikt się tym nie przejmował. Dziś o mirabelkach jako smacznej i zdrowej przekąsce już prawie nikt nie pamięta. Ja raczej widuję je rozdeptane na osiedlowych chodnikach i widzę, jak mój pies usilnie próbuje wpakować je sobie do pyska, mimo siateczkowego kagańca. Warto jednak pomyśleć cieplej o tych małych śliweczkach i, jeśli będziecie mieli okazję, spróbować ich na surowo lubi zrobić z nich np. dżem. Są pełne smaku i wartości odżywczych, m.in. flawonoidów, beta-karotenu, potasu i witaminy C.
Mirabelki to odmiana śliwek. Przybyły do nas z terenów południowej Turcji. Wyglądem mocno odróżniają się od klasycznych śliwek. Są nieduże, zazwyczaj ciemnożółte i okrągłe jak piłeczka. W 100 g tego owocu jest ok. 45-46 kcal (niektóre źródła podają, że jest to 60 kcal). Są bardzo zdrowe. Zawierają beta-karoten znany też jako prowitamina A. To silny antyoksydant, który chroni organizm przed szkodliwym działaniem wolnych rodników oraz stresem oksydacyjnym. To ważna funkcja, bo nadmiar wolnych rodników przyspiesza starzenie i przyczynia się do rozwoju chorób, w tym nowotworów.
W tych małych, ale mocarnych owocach znajdziemy też flawonoidy, które także działają przeciwutleniająco. Swój charakterystyczny kolor mirabelki zawdzięczają z kolei zeaksantynie.
Jej prozdrowotne działanie polega, między innymi, na obniżeniu poziomu cholesterolu LDL ("zły" cholesterol) i ciśnienia krwi
- pisaliśmy na zdrowie.gazeta.pl.
Jedząc mirabelki, dostarczamy sobie również potasu, witaminy C (kolejny antyoksydant) oraz rozpuszczalnego błonnika, którym są pektyny. To związki, które wydłużają czas sytości, hamują apetyt (dzięki temu nie mamy ochoty podjadać między posiłkami, mirabelki mogą więc być pomocne na diecie) i ułatwiają wypróżnianie.
Ze względu na zawartość potasu, karotenoidów oraz polifenoli, uważa się, że mirabelki dobrze wpływają na kondycję serca. Potas obniża bowiem ciśnienie krwi, karotenoidy pomagają obniżyć poziom cholesterolu LDL, potocznie nazywanego złym, zaś polifenole to, ponownie, antyoksydanty, które mają działanie przeciwzapalnie i chronią komórki przed uszkodzeniem i chorobami.
Mirabelki niekiedy nazywa się złotymi śliwkami. Można dodawać je do ciast, zrobić z nich pyszne nalewki, kompoty, galaretki, a przede wszystkim dżem. Będzie smakował lepiej niż niejeden sklepowy. Jak go przygotować? Tutaj znajdziesz cały przepis: Złote śliwki zbieram pod drzewem i robię dżem. Lepszy niż malinowy i truskawkowy.