Wybór odpowiedniego mięsa na kotlety mielone to już więcej niż połowa sukcesu. Choć oczywiście można je zrobić zarówno z drobiu, jak i z wieprzowiny czy mieszanki wołowo-wieprzowej, to eksperci kulinarni przekonują, że najlepsze kotlety mielone wychodzą z mięsa wieprzowego. A precyzując, z konkretnego fragmentu tuszy.
Ten fragment to łopatka wieprzowa. Dlaczego akurat ona? Chodzi o tłuszcz, który uznawany jest za nośnik smaku. W łopatce jest go na tyle dużo, że zapewni kotletom mielonym soczystość oraz wilgotność. A to bardzo ważne, bo przecież nikt nie chce jeść przesuszonego i twardego mięsa.
O tym, jak wybierać mięso na kotlety mielone, mówił m.in. Jurek Sobieniak, który razem z Andrzejem Andrzejczakiem prowadzi program "M jak mięso" na Canal+ kuchnia. Jego zdaniem najlepsze jest to o jak największej ilości tkanki łącznej, czy inaczej - kolagenu. Najlepiej zatem postawić na mięso, które było przyrośnięte do kości, ponieważ takie będzie miało większą zawartość tej tkanki, co sprawi, że kotlety będą się lepiej formować i będą dużo smaczniejsze.
Choć według niego sam gatunek mięsa nie ma aż tak dużego znaczenia, to najlepiej wybrać taki, który jest nieco przerośnięty tkanką tłuszczową. Dlatego najlepsze będą łopatka wieprzowa lub karkówka (to najlepsza alternatywa i dobry wybór, gdy np. robimy mielone z grilla). Jurek Sobieniak lubi z kolei łączyć łopatkę z żeberkami. Łopatki wieprzowej do swoich kotletów mielonych używa też Tomasz Strzelczyk.
To temat rzeka, bo co gospodyni lub gospodarz, to inna metoda. Wspomniany wcześniej Strzelczyk zaleca, by kotlety mielone smażyć na smalcu. To pozwoli uzyskać odpowiedni aromat i wrócić wspomnieniami do kuchni mam i babć.
Niektórzy do smażenia kotletów wybierają masło klarowane. Ten produkt, podobnie jak smalec, charakteryzuje się wysoką temperaturą dymienia, a dodatkowo pozostawia delikatny, maślany posmak. Mięso będzie smakować znacznie lepiej, a smak będzie o wiele głębszy niż podczas smażenia na zwykłym oleju roślinnym.
Warto też wiedzieć, w jakiej temperaturze smażyć kotlety mielone. Za optymalną uważa się między 165 a 175 stopni Celsjusza. Panierka się wówczas ładnie rumieni, a wnętrze kotletów nie wysusza. Należy również pamiętać, by kotlety obracać na drugą stronę, ale nie można tego zrobić zbyt wcześnie. Najlepszy moment to ten, gdy mięso w miejscu, gdzie styka się z powierzchnią patelni, zaczyna robić się brązowe i lekko chrupiące.