Będzie darmowa woda w restauracjach? Filip Chajzer powiedział, co o tym myśli

Nowa Lewica chce, by klienci w restauracjach dostawali za darmo pół litra wody z kranu. Taka poprawka została zgłoszona w Sejmie podczas prac nad nowelizacją jednej z ustaw. Choć jest wiele lokali, które już serwują darmową kranówkę, nadal nie jest to standard i w większości dostępna jest tylko butelkowana woda, która kosztuje krocie. Swoje zdanie na ten temat ma Filip Chajzer, który zniknął z mediów i rozwija własną sieć kebabów. Co sądzi o tym pomyśle?
Darmowa woda w restauracjach. Co myśli o tym Filip Chajzer?
fot. wody: Riina Tiihonen / Shutterstock / fot. Filipa Chajzera: Anna Lewanska / Agencja Wyborcza.pl / kolaż Haps.pl

Darmowa woda w restauracjach to temat, który wałkowany jest od lat. Jest wiele lokali, które bezpłatnie podają kranówkę klientom, są również takie, które serwują tylko butelkowaną wodę i to często w cenie ok. 20 zł za litr. Niektórzy goście nie mają nic przeciwko temu, bo nie są przekonani do wody z kranu, innych oburza to, że za wodę trzeba płacić aż tak dużo. Podzieleni są też sami restauratorzy. Teraz jednak pojawił się pomysł, by kwestię darmowej kranówki w restauracjach uregulować na szczeblu ustawowym.

Zobacz wideo Szefowa kuchni oceniła restauracje gwiazd. Ci celebryci robią to dobrze

Doczekamy się darmowej wody w restauracjach w Polsce? Chajzer: Woda to ułamek wydatków

W Sejmie 24 września odbyło się bowiem drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę. Klub Nowej Lewicy zgłosił wówczas poprawkę, która zakłada serwowanie każdemu klientowi restauracji pół litra wody kranowej za darmo. Czy zostanie przyjęta, na razie nie wiadomo, ponieważ wśród polityków też pojawiają się głosy sprzeciwu. Jak informuje TOK FM, pomysłu nie poprze m.in. Dariusz Klimczak z PSL, który jest ministrem infrastruktury. 

Serwis Fakt.pl spytał o pomysł darmowej kranówki w restauracjach Filipa Chajzera. Dziennikarz przyznał, że zawsze marzył o własnym biznesie gastronomicznym i, jeszcze będąc na studiach, otworzył franczyzę Subwaya. Od pewnego czasu rozwija natomiast własną sieć kebabów Kreuzberg Kraft Kebap. Zaczynał od food trucków, a teraz otwiera lokale stacjonarne. Choć przyznaje, że prowadzenie takiego biznesu to ogromne koszty, które przekładają się na ceny dań, to jest zwolennikiem darmowej kranówki.

W cywilizowanych krajach Zachodu woda to standard — kelner zaczyna od podania wody i to jest oczywiste. Woda to pomijalny koszt, ułamek wydatków. W kebabach popularne jest podawanie herbaty za darmo i to się świetnie sprawdza. Uważam, że taki ukłon w stronę klienta to absolutne minimum

- przyznaje.

Woda w restauracji
Woda w restauracjiDay Of Victory Studio / Shutterstock

Darmowa woda w restauracjach. We Francji i Hiszpanii to już standard

Rzeczywiście, w wielu krajach podawanie darmowej wody w restauracjach jest praktykowane od lat. Pisaliśmy o tym na Haps.pl w tekście "Woda stała się produktem premium". Restauratorzy tłumaczą, dlaczego tyle za nią płacimy

We Francji można poprosić o darmową karafkę wody z kranu (fr. une carafe d'eau), bezpłatnie dostaje się też chleb. Na oficjalnej stronie francuskiej administracji opublikowane są nawet przepisy obowiązujące w barach i restauracjach, które dotyczą żywności, alkoholu oraz higieny i bezpieczeństwa. W jednej z zakładek jest wzmianka o darmowej wodzie pitnej dla klientów:

Musisz zapewnić w swoim barze lub restauracji możliwość zamówienia przez klientów bezpłatnej wody pitnej. Wodę należy podawać schłodzoną lub w temperaturze pokojowej.

Z kolei w Hiszpanii podawanie bezpłatnej wody z kranu (hiszp. agua del grifo) w restauracjach jest obowiązkowe od kwietnia 2022 roku. Głównym powodem jest próba walki z zanieczyszczeniem środowiska i zmniejszeniem ilości odpadów z plastiku. Hiszpański serwis La Vanguardia zwraca jednak uwagę, że obsługa nie ma obowiązku informowania klientów o tym, że mogą dostać wodę za darmo. Jest podawana na ich życzenie. Wielu gości nie jest zatem świadomych, że mają taką opcję. Niektórzy natomiast wstydzą się o nią poprosić, bo, jak mówi serwisowi Gerard Hernández, sekretarz generalny organizacji Facua-Consumidores en Accion, która chroni prawa konsumentów, kultura darmowej wody z kranu póki co nie przyjęła się tak dobrze jak we Francji. Woda z kranu bez opłat jest również serwowana w restauracjach w USA.

Podejście samych restauratorów jest zróżnicowane. W powyższym tekście cytowaliśmy Jakuba Teppera, który w Poznaniu prowadzi cztery restauracje. Tam kranówka podawana jest bezpłatnie. Sprzedawanie wody za kilkanaście złotych uważa za "model biznesowy, z którym się nie zgadza". Zwolennikami dawania ludziom wyboru są Ola Juszkiewicz, zwyciężczyni MasterChefa, oraz Dariusz Baryga, szef kuchni z wieloletnim doświadczeniem, którzy wspólnie prowadzą pracownię kulinarną na Mazurach. 

Wielu gości po prostu chce czystej, zwykłej wody do posiłku. Dlatego w menu powinien znaleźć się wybór – np. filtrowana woda z kranu za symboliczną opłatą lub bezpłatnie, lokalna woda butelkowana albo ekskluzywna, np. pochodząca z lodowca. To uczciwe i transparentne rozwiązanie.

Z kolei o symbolicznej opłacie, która będzie "fair dla obu stron", mówi Andrea Camastra, właściciel i szef kuchni warszawskiej restauracji NUTA, która została nagrodzona gwiazdką Michelin. "Musimy na tę kwestię spojrzeć holistycznie. Ja mam optykę klienta, ale i restauratora. Woda w restauracji to nie tylko produkt, to także usługa. Osoba prowadząca restaurację musi opłacić rachunki za wodę, prąd, utrzymać personel oraz uregulować czynsz. Z drugiej strony, gdybym poszedł na espresso do kawiarni i musiałbym zapłacić 15 zł za wodę do kawy, też nie byłbym zadowolony, ale symboliczna opłata jest chyba fair - niech to będzie suma uczciwa dla obu stron" - tłumaczy.

Więcej o: