Przechowywanie ziemniaków w warunkach domowych bywa trudne, szczególnie gdy brakuje chłodnej piwnicy. Zbyt wysoka temperatura i dostęp światła sprzyjają kiełkowaniu oraz psuciu się bulw. Coraz więcej osób sięga więc po naturalne rozwiązania, które pomagają ograniczyć te procesy i zmniejszyć marnowanie żywności.
Jak podaje University of Idaho Extension, jabłka wydzielają etylen - gaz, który działa na ziemniaki jak naturalny hamulec. Jeśli owoce leżą blisko nich przez dłuższy czas, bulwy wolniej wypuszczają pędy, rzadziej kiełkują i na dłużej pozostają twarde. Sekret tkwi w tym, że obecność wspomnianego związku zmienia sposób, w jaki kartofle przetwarzają skrobię w cukry. W efekcie warzywa wolniej tracą swoje wartości i po prostu później się starzeją. Oczywiście to, jak skuteczna będzie taka ochrona, zależy od konkretnej odmiany jabłek, temperatury w pomieszczeniu oraz tego, jak dużo gazu zbierze się wokół.
Warto pamiętać, że do przechowywania nadają się wyłącznie zdrowe i twarde ziemniaki, pozbawione uszkodzeń oraz zielonych fragmentów. Przed schowaniem nie należy ich myć, ponieważ wilgoć sprzyja gniciu i rozwojowi pleśni. Ziemię najlepiej usunąć na sucho, a bulwy pozostawić na jeden lub dwa dni w przewiewnym i zacienionym miejscu. Następnie warto układać je w skrzynkach lub kartonach warstwami, aby zapewnić swobodny dostęp powietrza i uniknąć nadmiernego nacisku.
Jak informuje Food Standards Agency, ziemniaki najlepiej przechowywać w temperaturze od 5 do 10 stopni Celsjusza i z dala od światła. Dobrze sprawdzają się chłodne szafki, spiżarki lub osłonięty balkon, o ile nie występuje ryzyko mrozu. Regularna kontrola zapasów pozwala szybko usunąć miękkie lub psujące się bulwy. Warto także obserwować jabłka i wymieniać je, gdy staną się bardzo dojrzałe, ponieważ jeden zepsuty owoc może wpłynąć na stan całej skrzynki.
Jak ostrzega European Food Safety Authority, ziemniaki, które zazieleniły się lub mają długie kiełki, mogą zawierać podwyższone ilości glikoalkaloidów i nie nadają się do spożycia. Substancje te gromadzą się pod wpływem światła oraz w trakcie procesu kiełkowania. Niewielkie pędy lub drobne zielone fragmenty można wyciąć, jednak przy rozległych zmianach bezpieczniej jest wyrzucić całą bulwę. Odpowiednie przechowywanie w ciemnym miejscu znacząco ogranicza ryzyko takich problemów.