Polacy wciąż kupują go w sklepach i piją. W innych krajach już tego zakazano. Chodzi o wątrobę

Przez lata był symbolem naturalnych metod leczenia i domowych kuracji na bóle stawów. Dziś wokół tej rośliny pojawia się coraz więcej pytań dotyczących bezpieczeństwa oraz zdrowia. Mimo ostrzeżeń i konkretnych ograniczeń takie napary wciąż pozostają popularne w Polsce.
Żywokost napar - zdjęcie ilustracyjne
Grafika wygenerowana przy pomocy AI

Żywokost lekarski (Symphytum officinale) od zawsze zajmował ważne miejsce w medycynie ludowej. Niegdyś wykorzystywano go przy stłuczeniach, obrzękach i problemach związanych ze stawami, a przygotowywane z niego maści oraz okłady przez lata były obecne w wielu domach. Z czasem naukowcy zaczęli jednak dokładniej analizować skład tej rośliny. Wyniki badań sprawiły, że część ekspertów zaczęła apelować o większą ostrożność, szczególnie w przypadku stosowania doustnego.

Zobacz wideo Roślina Pilea (pieniążek) - jak o nią dbać, by cieszyła oko?

Żywokost wciąż ma swoich fanów. Roślina zdobyła popularność dzięki właściwościom regeneracyjnym

Żywokost lekarski rośnie głównie na wilgotnych łąkach oraz w pobliżu rzek i rowów. Roślinę łatwo rozpoznać po charakterystycznych fioletowych kwiatach i grubym korzeniu. W tradycyjnym ziołolecznictwie największą popularnością cieszył się właśnie korzeń, z którego przygotowywano maści, okłady i nalewki. Najbardziej cenionym składnikiem żywokostu jest natomiast alantoina wspierająca regenerację skóry i tkanek. To właśnie dlatego roślinę przez lata wykorzystywano przy stłuczeniach, obrzękach oraz dolegliwościach związanych ze stawami i mięśniami. Wiele osób do dziś uważa żywokost za jeden z najbardziej znanych naturalnych środków stosowanych przy urazach. Warto jednak zachować pewną ostrożność.

Żywokost lekarski a szkodliwe związki. Regularne picie naparów może wiązać się z ryzykiem dla zdrowia

Współczesne badania wykazały, że żywokost zawiera również alkaloidy pirolizydynowe. Są to związki chemiczne, które przy regularnym i długotrwałym spożywaniu mogą negatywnie wpływać na organizm. Obawy dotyczą przede wszystkim ich wpływu na wątrobę. Specjaliści podkreślają, że największe ryzyko wiąże się z częstym stosowaniem doustnym, szczególnie w postaci naparów oraz nalewek.

Według części badań toksykologicznych alkaloidy pirolizydynowe mogą kumulować się w organizmie. Niektóre analizy wskazywały również na możliwe działanie rakotwórcze tych substancji. Z tego powodu Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) coraz częściej apeluje o ostrożność przy samodzielnym przygotowywaniu preparatów z żywokostu. Eksperci przypominają też, że naturalne pochodzenie produktu nie zawsze oznacza pełne bezpieczeństwo dla zdrowia. Coraz częściej bowiem zwraca się uwagę na potrzebę świadomego korzystania z ziół i naturalnych preparatów. Niektóre rośliny mogą zawierać silnie działające substancje, dlatego przed regularnym stosowaniem warto skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.

W tych krajach żywokost został zakazany. W Polsce nadal jest łatwo dostępny

Po publikacji kolejnych badań część państw zdecydowała się ograniczyć sprzedaż produktów z żywokostem przeznaczonych do stosowania doustnego. Takie działania podjęto między innymi w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Wielkiej Brytanii. W wielu przypadkach z rynku wycofano suplementy oraz mieszanki ziołowe przeznaczone do picia.

W niektórych krajach dopuszczono wyłącznie preparaty stosowane zewnętrznie, ponieważ uznano je za mniej ryzykowne niż produkty doustne. Maści i żele z żywokostem są nadal wykorzystywane przy bólach mięśni, stawów oraz drobnych urazach, jednak ich skład podlega kontroli. W Polsce natomiast żywokost nadal można kupić w sklepach zielarskich oraz aptekach jako suszony korzeń lub składnik gotowych preparatów. Mimo ostrzeżeń część osób wciąż wykorzystuje go w domowych recepturach przygotowywanych według dawnych metod.

Więcej o: